przez Realkriss w 05 Lip 2011, 07:12
Mój najulubieńszy mutant to mięsacz ze Stalkerów, ma taki bidulek błędny wzrok i jak się przewróci do góry dnem, to na brzuszku mu mech rośnie zieloniutki.
Natomiast najstraszniejsze są te niewidzialne pijawki z Zewu Prypeci, jak rykną.
Z innych gier, to w Bioshocku fantastyczne są Tatuśki, też jak się usłyszy wycie i wiesz, że się zaraz wyłoni, to nie wiadomo gdzie się chować.
W Crysisie są prześliczne te niebieskie latające kałamarnice.