Dla mnie bomba. Swojego czasu, gdy jeszcze miałem PSX'a grałem w owy tytuł nonstop. Co prawda gra była dość krótka bo przechodziło się ją w jakieś 6h, ale dzięki temu można ją było przechodzić wielokrotnie. Ogólnie rzecz biorąc gra obowiązkowa dla posiadaczy PSX'ów, jak dla mnie najlepsza gra obok Parasite Eve 2.
Ciekawostka: wersja PC ma irytujacego buga uniemozliwiajacego ukonczenie gry: w pokoju w ktorym trzeba wsadzic 3 karty kodowe by uaktywnic Metal Gear'a zatrzaskuja sie drzwi i nalezy dryndnac do Octacona by ten otworzyl drzwi - problem w tym ze on ich nie otwiera nigdy hehe dlatego wlasnie wersja PC jest klapa... Co do PSX - fakt gralem na poczatku w demko wiele razy by pozniej dorwac sie do oryginalki na 2CD - to byly czasy - klimat niesamowity, intrygujaca fabula i zwroty akcji no i slynna scena chwytajaca za serce po ubiciu Sniper Wolf hehe...
| Ryzen 7 5800X3D | 32GB DDR4 RAM | RTX 4070 SUPER 12GB GDDR6X RAM | Windows 11 Pro x64 |
Najlepsza gra w jaką grałem. Nawet MGS3 nie był tak udaną grą jak "jedyneczka". Jak dla mnie gra jest wzorem epickiej gry. Pamiętam miałem wersję z oryginalnym lektorem ale z rosyjskimi napisami
Trzeba odkopać temat, 4 posty to jakaś kpina. Najlepiej pisać przez 50 stron w kółko o jakimś Colodjuty
Jedna z najbardziej kultowych gier na PS, fabularnie niszczyła wszystko. Sporo się musiałem natrudzić by ukończyć walkę z Mantisem, zawsze tam miałem erorr Pomógł jakiś patch i podmiana pliczków ale mniejsza o to. Pamiętam jak pierwszy raz brat zainstalował MGS'a na piecu. To był szał pi*dy, ta cała akcja, wątki, skradanie się muzyka. Pukanie po ścianach, łamanie karku, przeciskanie się przez szyb wentylacyjny po Rationa, te wszystkie Famasy Nikity i Bossy, tego się nie zapomina.Taki urok starych gier, nie można przejść obok nich obojętnie. Zawsze się do nich wraca i pocina z tym samym bananem na ryju
Grałem w 2, 3, 4 (tylko online) oraz w wersje na PSP - jeżeli odpuścisz temat to powrót do tego środowiska będzie cholernie trudny. Powiem więc tyle - ta gra wciągnie cię bez reszty albo zaliczysz z nią tylko przelotny romans.