Racja

Miałem jednak nadzieję, że przy najsłabszych ustawieniach grafiki da się jako tako pograć. Co dziwne, otoczenie nadal wygląda zadziwiająco dobrze, bo nie da się wyłączyć cieniowania i efektów pogodowych.
Co do samej gry, to jest wiele mankamentów i braków. Na przykład system sterowania i wydawania rozkazów jest jakiś upośledzony. Nie ma znaku, który pokazywałby stopień przeładowania broni, jedynie przy maszynowej jest pokazany stopień nagrzania. Menu lotniskowca jest jakieś puste i nieintuicyjne i uruchamiane jest prawym przyciskiem myszy.

Po opuszczeniu pojazdu i kierowaniu żołnierzem (co nawiasem mówiąc można zrobić tylko w ściśle określonych momentach kampanii) czułość myszki wzrasta chyba tysiąckrotnie. Z karabinka można strzelać tylko z biodra, brak dokładniego celowania i możliwości przeładowania broni. Wiem, że ta gra to nie FPS, ale nie rozumiem dlaczego nie dodali tak oczywistych elementów jak czołganie, kucanie czy podskok. Co prawda jest to demo, ale chyba nie wycięliby z tego powodu podstawowych możliwości ruchu. Wiele do życzenia pozostawia inteligencja zarówno przeciwników, jak i własnych jednostek. Po wydaniu rozkazu przejechania w jakieś miejsce, pojazd kręci się, co chwilę zatrzymuje i omija jakieś niewidzialne obiekty. Naprawdę dziwnie się w to gra. Chyba zbyt mocno inspirowali się Carrier Command'em z lat 80-tych.

Skopali fajny pomysł na grę i dlatego nie zapłacę im 100 złotych.
Wracam na Anteus'a z Hostile Waters.
