Stalker taki, Stalker inny, Stalker to, Stalker tamto. Ciągle Stalker..
Ze dwa chyba lata temu mój stary wrócił z delegacji i wiedząc, co ze mnie za wojak przywiózł mi :
TOTrochę nie wyraźne, ale bardzo fajne intro z gry :
Intro (Gra do tej pory leżała na półce).
No i, że tak od paru lat ciągle ten Stalker w każdej postaci i nic prawie innego, to postanowiłem dla odmiany przyciąć w tą grę. I nie żałuję. W ogóle to bardzo lubie gry o Vietnamie, ale ta wciągnęła mnie na dobre.
Grafika wczesnego ponoć Unreala (moje z gry) :



Reszta tuCzyli jest dość fajna, a sama gra..
No, cóż, na pewno mózg od specjalnych wyzwań i kombinacji odpocząć może, chociaż walki na poziomie hard bywają jednak dość ciężkie. A jeśli ktoś lubi klimaty Vietnamu, Sajgonu + spalone wioski, dość sporo ognia i takie tam oraz współdziałanie z kumplami i w miarę ładnie odwzorowaną, zieloną dżunglę, "booby-traps", czyli ukryte pułapki, "ambushe", czyli zasadzki i wsparcie helikopterów z powietrza to naprawdę tą grę polecam.
P.S. Odgłosy giwer takie "zbyt delikatne" trochę jak dla mnie, ale i tak gra + akcja wciąga.
Ode mnie :

P.S. 2. A, grał w to ktoś..? Moim zdaniem fajne.
