Wreszcie mogę dać upust mojemu recenzenckiemu zacięciu

!
No więc w Runes of Magic grałem. I gram nadal. Konkretnie od wczoraj. Kupiłem razem z Cd-Action. Gra fajna, przyjemna. No więc zaczynamy.
Jeśli chodzi o grafikę jest cudnie. Nigdy nie pasowały mi takie fantasy-bajkowe klimaty. Może dlatego odbiłem się od Morrowinda (te "grzybowe" domki), ale RoM mi się spodobał. Sam nie wiem czemu. Może dlatego, że za bardzo nie pokazuje się ze swojej bajkowej strony. I dobrze. Wymagania są małe, a gra chodzi płynnie. Gram na chyba niskich ustawieniach (sam nie wiem czemu) i nie zamierzam ich zmieniać, bo gra wygląda przyzwoicie.
Dźwięki prezentują się podobnie jak grafika. Co ma piszczeć to piszczy. Muzyka jest świetna. Spokojna i nie nudząca po kilku minutach słuchania. Właśnie to jest w MMO najważniejsze. Żeby po 3 godzinach wbijania leveli nie wyłączać muzyki ze znudzenie.
No, a grywalność? Niesamowita! Grze udało się nawet odwrócić moją uwagę od Priboy Story 1.1. To niebywałe osiągnięcie. Dlatego, że jestem fanem Stalkerów, a Priboy dostarcza jeszcze więcej zabawy z grania. Gram dopiero drugi dzień, mam 9 level i chcę więcej! Rozwalanie potworów i zaliczanie kolejnych misji to sama przyjemność.
Przejdźmy teraz to też ważnej rzeczy w MMO: do graczy. W niektórych tego typu grach (Metin2) poziom kultury grających jest zastraszająco niski. Kto grał ten wie. W RoM jest inaczej. Gracze zawsze chętnie udzielają pomocy i rad na temat rozgrywki. Jak dotąd nie spotkałem się ze zjawiskiem powszechnie znanym jako "Neo Kid".
Podsumowując: świetna gra na długie (?) majowe wieczory (noce?). Gra jest darmowa, żadnych abonamentów. A kupując CDA dostaje się RoM + Just Cause + parę innych rzeczy. To kosztuje tylko 16 zł! Instalacja z płyty jest krótsza niż ściąganie z internetu (gra waży ponad 6GB). Do czasu instalacji dolicz czas aktualizacji. Ja mam dosyć wolny internet i ściągnięcie tego zajęło +/- godzinę. Ale i tak warto. Gorąco polecam!
I jak moja recenzja?
