ManiekCs napisał(a):A nie przyszła Ci do głowy myśl, ze gra znowu może nie wyjść? Twórcy co chwile podawali daty wydania, a dostawaliśmy tylko skriny, czy gameplaye... mój wcześniejszy post nie jest powodem, by kraść połówkę
Gra osiągnęła status GOLD, ale widocznie nie wiesz co to znaczy...
Moje wrażenie po zagraniu w demo jak najbardziej pozytywne. I nie wiem skąd te narzekania na grafikę, skoro jest naprawdę bardzo ładna! I nawet ładny depth of field jest.
Za chwilę zamówię sobie pre-order, bo warto.
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Zupełnie tego nie rozumiem. Mam Semprona 3000+ na s. AM2, który jest podkręcony z 1,6 na 2,16GHz (de facto 3500+), 1,75GB RAM DDR2 800MHz, Radeona HD 2600 Pro na DDR3 PCIE i mam około 1 klatki... na kilka sekund.
Taki Caleb z kolei ma Pentiuma 4 3,2GHz na socket 478, 2GB RAM DDR 1 i Radeona HD 3850 na AGP i... jemu to chodzi na jakieś 20 FPS.
Gdzie tu ku*wa jest sprawiedliwość?
|| Ryzen 7 5700 X3D | 32GB RAM | RTX 5070 Ti | Windows 10 Pro x64 ||
A mi po obejrzeniu tego gejpleja zupełnie przeszła ochota na Duke'a, rewelacji tu nie widzę, gra mogła by być każdym innym FPS gdyby mu zmienić tytuł. Owszem fajna interakcja z otoczeniem (wstawanie po upadku, odrywanie bossom elementów, szczanie (:E), interakcja z kranami, etc ale to już było (prey chociażby)), miała być widowiskowa akcja a widziałem tylko uganianie sie za kilkoma potworkami z jakimiś niedorobionymi animacjami, ale jak dla kogoś kto na tę grę czekał 12 lat to wrażenia na nim nie zrobi. Można nosić 2 albo 3 bronie z tego co widzę (IMO głupota w grze w której ma się czuć "old feeling"), te 2 pierwsze misje krótkie jak ch*j, może przynajmniej będzie ich więcej, fabuła jakaś jest, bo nie zauważyłem? Fajnie że można pojeździć samochodem ale tylko tam gdzie ci twórcy każą. Jak już mówiłem ktoś kto czekał na toto 12 lat niech lepiej nie kupuje bo może przeżyć rozczarowanie, w najlepszym wypadku niedosyt.
EDIT: no sorry Kowek ale po 12 latach mogliby wykrzesać coś więcej.
Ostatnio edytowany przez BJ Blazkowicz, 05 Cze 2011, 00:00, edytowano w sumie 1 raz
BJ, czy DNF kiedykolwiek miał być rewolucyjny...? A trzymanie dwóch pukawek tylko twórcy zaimplementowali prawdopodobnie już w 2001 roku, gdy gra była jeszcze robiona przez 3D Realms...
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Gdyby DNF wyszedł w 2006... na pewno lepiej zostałby przyjęty. Wersja z 2003 tak dziwnie wygląda i niezbyt fajnie.
- - -
Wczoraj udało mi się ukończyć Duke'a. Jestem i rozczarowany, i zadowolony.
Zacznę od plusów: -różnorodność zadań oraz poziomów - tutaj ogromny i największy plus gry. Możemy pośmigać monster truckiem, a nawet wózkiem widłowym. Najbardziej spodobały mi się etapy, gdy jesteśmy zmniejszeni. -klimat i humor - komentarze Duke'a niektóre są fajne, reszta bez polotu, ale fajnie się ich słucha i na pewno nie irytują. Przyjemnie się ogląda dziewczyny Duke'a, które mają niesamowicie realistyczną fizykę piersi - to chyba nad nią tak 3D Realms długo pracowali i przekładali premierę. -brutalność - brakowało mi tylko plam krwi i byłoby idealnie. W wersji z 2001 było to, więc czemu tutaj nie? -zagadki logiczne - tego mi brakuje w dzisiejszych FPS-ach, gdzie kompletnie nie musimy wytężać swoich szarych komórek na cokolwiek innego niż rozglądanie się za celem do zabicia. -interaktywność otoczenia - na zadowalającym poziomie, bo możemy zniszczyć większość przedmiotów, odpadają kawałki filarów/ścian, i nawet lampy chwieją się pod naciskiem kul rzucając dynamiczny cień. -grafika - oczywiście tylko po wyłączeniu opcji "film grain" oraz "post special effects" (chyba tak to się nazywało), bo wtedy gra nabiera koloru i ostrości. Nie rozumiem ciągłych tych narzekań, skoro Duke graficznie trzyma poziom 90% gier na obecnym rynku. Deus Ex też wygląda słabo w porównaniu do takiego BF3, a nikt go nie zbeształ aż tak. -poziom trudności - oj, zdarzyło mi się często ginąć, zdarzyło czasami dłużej zastanowić, co tutaj zrobić i to jest kolejna rzecz, za którą mi tęskno w dzisiejszych shooterach. -mini gierki - stoły do billarda, pinball, i wiele innych. Za ukończenie/wygraną w mini grze zdobywamy wyższy wskaźnik EGO.
Minusy: -zakończenie - nie będę mówił jakie, ale jestem cholernie, cholernie rozczarowany. Rozumiem, że fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa (atakują kosmici i ratujemy świat), ale, do ku*wy, mogli wymyślić coś naprawdę lepszego! -długość gry - ukończyłem ją w 8h na normalnym poziomie trudności. Miała być 2-3 razy dłuższa od MW2, więc liczyłem na jakieś 10-12 godzin. W ostateczności, gra okazała się być dłuższa, w moim przypadku, tylko o 3h od MW2. -ubogość poziomów - miejscami levele były jakieś puste.
Podsumwanie: gra zdobyłaby serca wielu ludzi 5 lat temu, gdy gra w tamtym roku wyglądała niemalże tak samo jak dzisiaj. Dodałbym jeszcze tylko wszystkie wycięte rzeczy, których dzisiaj nie ma (zapewne pojawią się w DLC). Osoby, które kochają FPS-y nie-w-codowym-stylu jest to pozycja obowiązkowa. Osoby, które nie pamiętają czasów chociażby takiego Half Life 2, gdzie trzeba było czasami pomyśleć, a doprowadza ich to do irytacji i walenia głową w klawiaturę, niech odpuszczą. To nie jest gra na te czasy, co nie zmienia faktu, że, wg mnie, jest zaje*ista.
P.S. Oceniając ją przez pryzmat tego, że była w produkcji 14 lat dałbym - bez żadnego zastanowienia - tej grze 2/10.
Ocena 6+/10
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Za ten post KoweK otrzymał następujące punkty reputacji:
Rzuć granatem w tę trampolinę i odpal granata przy tej kulce, którą musisz poprowadzić w okolice "drzwi".
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Za ten post KoweK otrzymał następujące punkty reputacji:
Rozumiem że nawet w późniejszym nieco czasie nie znajdę demka? Jako że zostałem zdyskryminowany nie kupując kretyńskiego Borderlanda niemoge inaczej zdobyć dema tej jakże opóźnionej (w rozwoju) gry. Filmy filmami ale chciałbym zagrać przed ewentualnym zakupem. Krótkie gameplaye jakoś niespecjalnie mnie zachęciły do kupna. Prędzej się brechtałem z typów którzy grali na tych gameplayach... -.-
Ostatnio edytowany przez fosio, 12 Cze 2011, 16:58, edytowano w sumie 1 raz