przez Terminus w 28 Paź 2008, 19:50
Wrzucę Ci parę łyżek dzięgciu, czyli moja subiektywna wędrówka po TES:
I Arena - ponoć do dzisiaj nie pobita pod względem rozmiaru wykreowanego świata. Tyle tylko, że ten ogromny świat to takie same wnętrza, potwory. Po krótkim czasie gra robi się potwornie powtarzalna i nudna.
II Daggerfall - Najlepsza część sagi. Świat mniejszy ale o wiele ciekawszy. Ogromna swoboda, mogłeś robić wszystko, gile dawały nieskończone, losowe questy, mogłeś kupować statki, domy, przywoływać Deadery, zostać wilkołakiem lub wampirem, a wszystko to było świetnie zbilansowane. Trzeba się było nieźle napracować aby awansować na kolejne poziomy, uzbierać kasę na najmniejszy domek. Jednym słowem arcydzieło, pomimo nieuniknionej powtarzalności wnętrz i lochów. Do tego rewelacyjny silnik jak na swoje czasy.
III Morowind - Zaczyna się droga w dół. Świat okrojony i okrojone możliwości rozwoju postaci. Liniowa fabuła, bez możliwości dokonania zasadniczych wyborów. Za to bardziej zróżnicowane lokacje. Wady niwelował fantastyczny świat mrocznych elfów, tajemnice krasnoludów, zagadka Narewara. Do tego kilka kapitalnych lokacji jak miasto w skorupie kraba, miasta elfów. Świetny klimat świata dotkniętego skazą łagodził niedosyt po Daggerfallu.
IV Oblivion - Świetna grafika. I w zasadzie tyle. No i kilka fajnych questów w giliach morderców i złodziei. A reszta to ocean nudy. Świat wykreowany bez żadnego pomysłu. Prowincja cesarska to eklektyczna architektura. Ruiny elfów to neogotyk. Banał. Żadnej magii; wszystko co widzę za oknem. Do tego powtarzalne wnętrza, lochy bez żadnych zagadek. Całą grę idziemy, łup, idziemy, łup i tak bez końca zabijamy kolejnych dostosowanych do naszego poziomu wrogów. W żadnej grze tej serii leveling nie był tak denerwujący. Do tego poziom trudności. Podniesienie jego kończy się tym, że na każdym wrogu praktycznie tępimy deaderyczny miecz. Nędzna i liniowa linia fabularna. Zero logiki w grze: jesteś mistrzem każdej gili, domy kosztują grosze i masz w każdym mieście jeden. Wormking to leszczowaty mag.... Zlikwidowali lewitację, bo ten "ogromny świat" przeleciałoby się w 2 minuty...
Lepsza od Areny, ale gorsza od każdej innej gry TES.
V Fallout 3 ...
CREDO [łac. Wierzę]