przez Juraszka w 18 Sty 2012, 23:50
Wypowiem się w temacie... w WoW'a grałem kupę czasu... 4 lata (dla mnie to dużo) - postanowienie noworoczne było żeby pożegnać się już na zawsze z tą grą i sądzę że się udało, bo bez instalek już nic nie zrobię.
Pamiętam serwery na których grałem, a sporo ich było (w kolejności jak grałem):
(2 gimnazjum - końcówka) Sangreal > Sunwell > Nexus > Exodar > Sunwell > NightWatch > Mystery-Projects aka Gamer District > Magic WoW > Theatre of Dreams > Magic WoW > Sunwell... (3 technikum - połowa)
i tutaj zakończyła się historia pięknej Dreanei shamanki restro - najlepszej healerki na serwie - każdym.
Nigdy nie stanąłem przed obliczem Licha, walczyłem z Illidanem, także robiłem większość instancji i raidów TBC i WotLK'a... od pół roku gra w WoW'a polegała już tylko na wejściu i pogadaniu z znajomymi.
World of Warcraft to była dla mnie gra ideał - niczego jej nie brakowało poza... możliwości dorobienia się czegoś poprzez samodzielną grę (jeżeli nie robiło się 5menów czy raidów to nie można było mieć geara do PvE, to samo jak nie robiło się aren czy BG to nie było itemów pod PvP - do 80lvl można samemu levelować, później można zbierać repe, golda, ity na sell na ah... ale nie dało się osiągnąć czegoś samemu.
Co jeszcze mogę powiedzieć? Będę tęsknić za tym światem - ale powrócić do niego nie mogę!
I mam nadzieje że WoW nigdy nie stanie się grą darmową - bo jeżeli bogate noby grają to płacą, ale jak zrobią WoW'a jako F2P to będzie taki zasyp nobami, że większość dobrych graczy odejdzie.
Związki na odległość to ch*j, a czołgi same się nie zatankują, pamiętaj.
Wave
Zostawiasz wóz na parkingu pod Tesco i jedziesz do sąsiedniego miasta to ch*j wie co się z nim może stać.
Wave