przez ZiomB w 19 Cze 2013, 23:00
Ja w TF2 gram już dość sporawo, zacząłem krótko po WAR Update, czyli gdzieś w 2009.
Gra się trzymała nieźle. Ok fajne itemki, inaczej wyglądała gra niż jak patrzyłem na starych filmikach.
Team Fortress 2 swój rozpad zaczął od Polycount Update, który to zapoczątkował handel, farby, unikalne jakości przedmiotów, sklep Mann Co. i inne śmieci. Przejście na tryb Free2Play tylko tą grę dobił. Po drugim dniu od tego czasu zaczęła się fala dzieciaków, które doszczędnie niszczyły klimat serwerów gdzie grali porządni ludzie.
Ostatnim fajnym updatem był Engineer Update, potem tylko coraz niżej.
Obecnie ta gra robi za promocyjną maszynę, co parę tygodni Valve dodaje do niej 3-4 przedmioty z jakiejś gry, w zamian za pre-orderowanie jej/kupienie w określonym czasie.
Niektórzy ludzie uważają TF2 za ich sposób na życie, hackują na różne sposoby by zdobyć jak najwięcej czapek a potem je sprzedać za prawdziwą kasę. Czapek na Allegro jest co nie miara, widziałem głowę Maxa (promocyjny item z gry Sam&Max) za 200 złoty. Obecnie od czasu do czasu wejdę sobie, by sprawdzić co nowego, lub pograć od tak na jakimś customowym trybie (polecam tf2db i vsh). Dobra koniec mych wywodów, idę no-lifić w Borderlandsy.