przez Crisu w 14 Lis 2009, 21:03
Hmm, wczoraj ukończyłem Manhunt'a 2.
Oczywiście są plusy i minusy, jednak skupię się na temacie wątku.
Wrażenia?
Pod względem brutalności wrażenia wzrastają. Egzekucje są "jeszcze gorsze" od tych z jedynki.
Wręcz potrafią napawać odrazą gdy mamy możliwość dźgania wroga po twarzy długopisem.
Co więcej sami w tym uczestniczymy, zostało to zrobione jako quick time event.
W odpowiednim momencie należy wykonać manewr myszką coby kontynuować egzekucję.
Jest krew. Dużo krwi. Jeszcze więcej krwi.
Poodrywane kończyny, wybebeszone zwłoki, odcinanie głów czy rąk za sprawą sekatora.
Rozcinanie brzuchów, kręgosłupa, czasem nawet jąder gdy w łapkach mamy piłę.
Otwieranie jamy brzusznej za pomocą długopisu, lądujące w oczach strzykawki.
Łom z gracją wbity w głowę czy kark, podobnie jak młot roztrzaskujący czaszkę.
Znajdziemy także chwilkę na wyrywanie gardła ściskanego szczypcami.
Dodam, że każda broń biała ma trzy rodzaje, czy może stopnie egzekucji.
Prócz tego w dwójce jest możliwość wykonywania egzekucji za pomocą broni palnej.
Również spotkamy się z miejscami, w których mamy możliwość specyficznego zabójstwa.
Chyba nie powinienem dokładnie opisywać jak to wszystko wygląda, więc daruję.
Generalnie jest tego w cholerę, a stopień brutalności wykracza zdecydowanie poza skalę.
Żadnej cenzury, czyste (no, może nie do końca) zabijanie na wszelkie sposoby.
Nie mam pojęcia czy owe egzekucje to skutek skrytych marzeń grafika czy kogokolwiek...
Wiem jednak, że wyszło to na prawdę słodko w dosłownym znaczeniu.
Cóż, krew leje się litrami i choćby nie wiadomo jak ten widok odrzucał - i tak będziemy grać.
Tak więc...
Manhunt 2 pod względem brutalności to coś, czego szybko się nie doczekamy w lepszym wydaniu.
"Дай мне мой респект, не больше не меньше."