przez Ghost326 w 22 Sie 2012, 13:01
Miałem przyjemność grać tylko w Chaos Theory, Double Agent i Coviction.
Moja opinia o CT - Rewelacja! Dobra grafika, świetny gameplay, niezła fabuła, dobry dźwięk i płynność działania, oraz oczywiście Mirosław Baka jako Fisher, czego chcieć więcej (w multi nie grałem). Daję 10/10 - idealna skradanka.
Double Agent - Mi się osobiście podobało, co prawda zero-jedynkowy system moralności - Zabić, nie zabić. Oto jest pyanie! - był trchę kijowy, ale różne wytyczne od NSA i JBA były fajne. Do gameplaya się nie czepiam, choć mogłoby być więcej zmian, znów Baka jako Fisher, rewelacyjne udźwiękowienie, a fabuła w moim mniemaniu też fajna. Dałbym tej grze 7+/8-//10.
Conviction - To były zmiany. Filmowość - to dobre określenie tej gry. Fabuła była dla mnie bardzo fajna, co prawda brak prawdziwego skradania mnie zasmucił, ale wreszcie mogłem się odegrać na AI za te wszystkie lata upokorzeń i wciskania guzika „LOAD”. Fajny był wybór i customizacja broni, cele na ścianach i „point shooting” - każdy, kto grał wie o co chodzi, a ja nazwy zapomniałem. Instalacja pierwszych wersji gry poprzez UbiCom to istna paranoja i dobrze, że ją zniesiono. Wadami były, oprócz braku gameplayu stealth, włączająca się losowo, dynamiczna muzyka, która podczas siedzenia w cieniu sprawiała wrażenie, jakby ktoś nas zauważył. Jednak genialne przesłuchania, głos Michaela Ironside’a i filmowoś pozwalają mi dać jej subiektywną ocenę 8+ (nie 9, bo nie można chować ciał)/10 i uznać ją za udany powrót Sama na monitory i ekrany.
Cóż, przynajmniej nie mamy żadnych psychicznych dziwaków, wyganiających złe duchy z wódki. Wyobraź sobie coś takiego: „O Panie, przegnaj złe duchy! Zostaw tylko czysty spirytus sanctus!