Targany sercowymi poruszeniami postanowiłem napisać wiersz
czy też inny jakikolwiek obiekt namysłu
odmienny odległy horyzont pożądania
wart jest utraty wszystkim zmysłów
wolności porzucenia z własngo chciewania
czy jakiżkolwiek inny podmiot ziemski
chodź rysą różniący sie od pierwowzoru
wart jest nieustannej wiekuistej męki
serca nad rozumem bezlistosnego terroru
czy jakiś substytu wszechświata wielkiego
jakakolwiek najpodstępniejsza senna mara
jest w stanie zagłuszyć coś tak pięknego
czy ona w ogóle o mnie pomyślała ?!
czy podziela rozterki serca zawieruchy
czy w poruszenie wprawia ją myślenie
czy olśniewają ją powiek zalotne ruchy
czy ona wie że w ogóle istnieje ?!
wiersz biały celowo

i drugi
1.
słodki zapach rozczarowań
dotyk złudnej niepewności
figlarność myśli knowań
balet zwątpień i radości
2.
pocałunki gorzkiej prawdy
senna błogość ukojenia
uczyć z myślami zatargi
słodkie serca uderzenia
3.
świat nabiera rumieńców
przygasa gorycz życia
chcesz oddania szczęściu
dusza przygrywa na skrzypcach
a to opis jej
Konwenansów ubytek, zbędne pierdo*enie,
Anarchistyczne poglądy, świat cyfr,
Teoretyka, materialne uwłaszczenie,
Elementarz, raczej prostolinijna myśl.
kolejny
KOCHANKOWIE
Czerwona sukienka słodkiego kłamstwa
skrzętny makijaż skrywający obłudę
otępiała dusza obojętności pijaństwa
pięknymi słowami upstrzone myśli brudne
ostrza prawdy zatopione w tętnice
piękne intencje złamane zabite zatrute
dusza zwieszona na przeciwnym szczycie
dogmaty szczęście skopane butem
i żrą się i kłócą
i warczą szczekają
nutki zagłady nucą i mruczą
chodź walczą to się splatają
jak para Kochanków
nic mi się nie chce.