Nie zmyję się (przynajmniej nie planuje) i dzięki za tak dobre oceny. Ten wiersz jest już nieco poważniejszy od poprzednich ale mam nadzieje że nie jest gorszy
Za skarbami naszymi całe życie gonimy,
Aż rychło żywota swego dopełnimy.
Więc i na co nam artefaktów masa,
Na co pójdzie zarobiona kasa?
Mimo iż wiemy że to daremne,
Ostrzeliwujemy się wzajemnie.
Wojny tej nigdy końca nie będzie,
Lecz śmierci święto się odbędzie.
Gdy hieny cmentarne ucztę rozpoczną,
Twoja własność nie będzie bezpieczną.
Lecz może to i lepiej że komuś posłużą,
I pośmiertnie radość komuś sprawisz dużą.
I po co nam było pchać się w to piekło?
Gdzie nam wszystkim życie uciekło?
Czasu się tu nie liczy. Brak na to czasu,
Najpierw trzeba wyjść z impasu.
Wojsko już dawno Zonę całą otoczyło,
Nam jakby życie pod górkę się toczyło.
Na ziemi pijawki, snorki i inne mutanty,
Wyżej wojskowi w śmigłowcach palą blanty.
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe - Albert Einstein