Każdy ten czerwony Czerwony Las męczy. Będę oryginalny, i napiszę że Dolina Mroku. Zgoda, ten pierwszy ma klimacior, ale za dużo tam chaszczy. Zresztą może też być irytujący. Gdy zależy nam na czasie, i chcemy przebiec lokacje, to pod koniec mamy na głowie cały inwentarz fauny. Nie sprawia mi też przyjemności bieg z przeszkodami w postaci snorków i anomalii.

. Dolina Mroku też jest bardzo klimatyczna, może to nawet bardziej przez sentyment do jedynki, ale uwielbiam te kompleksy budynków, szczególnie nocą, i gdy wcześniej wybiliśmy frakcję... .
W Faction Wars właśnie musiałem przesiedzieć cała noc, czekając na przybycie posiłków do głównej bazy. Otoczony mutantami, siedziałem na daszku, z garścią naboi do pistolca. Strasznie lało i rozpętała się burza, a ja mogłem tylko czekać i patrzeć jak mutanty jedzą kolację tam na dole. Na dodatek to cholerne rzężenie chomików, brr
