To jest jeszcze nic

Ja szedłem z Bagien do Kordonu. Niewiele po zmianie strefy zrobiłem SAVE. I nagle - emisja. Więc biegnę do bazy stalkerów, a tam co się okazuje? Że jeden z nich stanął sobie w bardzo wąskim przejściu, i blokuje mi drogę. Mogę z nim pogadać, handlować, ale nie ruszy się ani o centymetr. I tak zginąłem

Później się okazało, że autosave zrobiony na przejściu stref jest uszkodzony, a jeszcze wcześniejszy - zbyt stary.
Więc wczytałem najnowszy save, a emisja zawsze się odpalała... Strzelić do tego kolesia w przejściu się nie da - broń sie automatycznie chowa. Ale od czego pomysłowość

Wyszedłem 1 metr za granicę bazy, granacik w dłoń, i jebut w kierunku kolesia. Ale zanim granat doleciał i wybuchł, znowu weszłem do bazy. I tak stalkerzy po wybuchu rozbiegli się na boki, a ja nie popsułem sobie z nimi relacji
