Ja miałem raz podobnie, ale z bandytami. Wiecie, jak już coś robić to porządnie, więc po drodze z jednej bazy do drugiej (nieważne, czy powinnością szedłem na wolność czy odwrotnie) zawsze starałem się podbić bazę Bandytów na wysypisku i zawsze też mam wnerwiający bug z chowaniem broni. Ale żeby nie było, raz mi się udało opanować tą bazę. Warto było, mieli fajne artefakty

Inna sprawa, że teoretycznie zniszczona frakcja bandytów już się odrodziła jak wracałem tamtędy z doliny mroku:( A i jak mi się udało podbić tą bazę, to wtedy mogłem tam bez problemu latac ze spluwą na wierzchu
