Jeśli się zachowa odrobinę zdrowego rozsądku to takie wycieczki są naprawdę bezpieczne, większe niebezpieczeństwo zagraża zwiedzającym chodzenie po zapadających się podłogach w budynkach ( niektóre są w tak fatalnym stanie że grożą natychmiastowym zawaleniem. A co do promieniowania to na ostatniej wyprawie nasza grupa ''mierzyła'' mech przy wesołym i naprawdę bez rewelacji, dopiero przy chwytaku daje na maksa a dozymetry się zawieszają, a na Burakówce gdzie podpisywaliśmy oświadczenie o podwyższonym stopniu promieniowania ( jest tam wszystko od autobusów, wozów straży po pozostałości śmigłowców i roboty spychające pręty z dachu reaktora podczas likwidacji ) byliśmy nie więcej niż 10 minut a ludzie pracują tam codziennie od 15 lat ( myślę że nie byli by na tyle głupi gdyby coś im groziło ).
A z wycieczek jest kasa i podejrzewam, że całkiem spora. Sądzę że Ukraina nie przepuści takiej okazji jak Euro by zarobic na turystach. Szkoda tylko, że niektórzy ludzie nie potrafią zachowac powagi tego miejsca i zostawiają po sobie kupę śmieci i graffiti, nie wspomniec już o złomiarzach i szabrownikach.
