Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, ile się trzeba cenić...

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Realkriss w 04 Lip 2012, 14:02

Generał Golonka napisał(a):Może ten film nie miał mieć nic wspólnego z grą, albo twórcy filmu go nie znali? Pomyślałeś o tym?


Nie, nie pomyślał o tym, ani nikt inny na tym forum jak sądzę. Ponieważ chyba dla nas wszystkich było jasne, że film jest odrębnym dziełem.
Swoją drogą trudno zrozumieć Twoją wypowiedź, bo co oznacza "twórcy filmu go nie znali"?
a) twórcy filmu nie znali swojego filmu?
b) twórcy filmu nie znali tego gra "Stalkera"?

Przemyśl to, żeby zacząć pisać po polsku, dla naszego wspólnego dobra, co? :E
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Reklamy Google

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Generał Golonka w 04 Lip 2012, 14:10

:arrowu: Dobrze, dobrze. :E Czasami mam problemy z klejeniem wypowiedzi, albo ich spójnością. Nie wiem czemu.
EDIT: Chodziło o Stalkera. :D
Generał Golonka
Tropiciel

Posty: 248
Dołączenie: 02 Maj 2012, 19:24
Ostatnio był: 25 Mar 2024, 14:07
Miejscowość: Dziwna
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 29

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Wunderwaffe w 05 Lip 2012, 21:57

Jakoś tak ostatnio obejrzałem ten film (nie wiem kiedy, straciłem w tym tygodniu orientację w czasie :)). A oto streszczenie tego niesamowitego dzieła.

Grupa Amerykanów wybiera się do Europy (tego małego państwa w Afryce), a jeden z nich proponuje im wyprawę do Strefy. Z niechęcią, ale to przyjmują, po czym wybierają się do podejrzanie wyglądającego Jurija.

Gdy docierają do granicy Zony (która znajduje się tuż pod Prypecią) napotykają problem: wojsko ich nie wpuszcza. Normalny człowiek poczekałby, aż konserwacja się skończy (albo zrezygnowałby), ale oni MUSZĄ odwiedzić opuszczone miasto, więc przejeżdżają przez opuszczony posterunek kawałek dalej.

Gdy już przebywają w Prypeci, podczas zwiedzania prawie zabija ich niedźwiedź, ale to nie problem. Problem to to, że COŚ pogryzło kable w samochodzie (jak weszło do środka?). Czekają do nocy, gdy atakują ich słodziutkie pieseczki, a gdzieś w oddali uaktywnia się burer. W międzyczasie bohaterski Jurij wychodzi z furgonetki, po czym zabijają go wcześniej wspomniane słodziutkie pieseczki.

Bohaterowie (każdy Amerykanin to bohater) czekają do rana i postanawiają wyjść. Uciekając przed nibypsami znajdują POTRZEBNE KABLE i to w dodatku z TEGO SAMEGO MODELU SAMOCHODU. Wracają do domu w starym autku, a tu znajdują je rozwalone i z nagraniem przedstawiającym śmierć dwójki pozostawionej tam (że też akurat pomyśleli o włączeniu kamery).

Tu się dzieje coś złego! Trzeba pójść do żołnierzy, by nas dobili! No to idą, podchodzą do schodów do podziemi, aż nagle widzą Almę czy Delmę. Amerykanie jednak ją zrusyfikowali i teraz nosi tradycyjny rosyjski strój. Podchodzą do niej (a przecież od samotnych dziewczynek w horrorach się ucieka, bo są ZŁE), ale przerywają im zombie (nie zombifikowani stalkerzy!). No to uciekają w świetne miejsce - PODZIEMIA PRYPECI.

Biegną, robią wszystko, by przeżyć. Umiera dwójka ludzi. W pewnym pomieszczeniu znajdują coś żywego i zawiniętego, co główny bohater uznał za swojego brata. Niestety, był to karlik (a może karzeł?). Biegną dalej. W pewnej chwili orientują się, że promieniowanie przekracza skalę, ale biegną dalej. Walka z zombie (wygrana).

Po dalszym biegu orientują się, że podczas pokonywania najwyżej 200-metrowgo dystansu dotarli do elektrowni (bo właśnie z niej wyszli). Mają pecha. Tuż przy nich jest patrol Monolitu, który zabija chłopaka bohaterzycy, a ona uchodzi z życiem ("Niewiasty nadają się dla Mych wiernych, albowiem w Strefie ich nie ma." - Księga Monolitu, rozdział drugi).

Budzi się u naukowców (na pewno nie w Jantarze, bo za dużą mieli siedzibę). Tamci tłumaczą jej, że pomogą, a także informują, iż zombie to pacjenci, którzy uciekli. Oczywiście pacjenci z chorobą popromienną, która oprócz biegunki i wymiotów wywołuje niepohamowaną potrzebę pożerania ludzkich mózgów.

W końcu wrzucają ją do ciemnej sali (wywieźli ją za zachodnią granicę?). Chwila pełna napięcia...

I ATAKUJĄ JĄ ZOMBIE! MUAHAHAHAHA!!!
Image
Awatar użytkownika
Wunderwaffe
Łowca

Posty: 480
Dołączenie: 06 Mar 2012, 20:43
Ostatnio był: 04 Lis 2018, 20:43
Miejscowość: Siedlce
Frakcja: Monolit
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 187

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Realkriss w 06 Lip 2012, 08:47

Do cholery jasnej, Panie!

W filmie tym nie ma żadnych zombi!! Przeczytaj sobie w wiki definicję tego słowa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zombi.
Stworzenia z filmu, to mutanty, po narażeniu na promieniowanie są zmienione i stały się kanibalami.
Zombie - czyli ŻYWE TRUPY są w Half Life:
Image
Mutanty - czyli ZMIENIENI ŻYWI LUDZIE są w Falloutach:
Image
może tak będzie łatwiej zrozumieć.

Przestańcie pisać, że to film o zombie i robić Kowkowi nadzieję :E
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Wunderwaffe w 06 Lip 2012, 12:38

Nawet jeśli to nie zombie, to jest to takie prawie zombie. W końcu zachowują się jak zombie, są złe, straszne i brzydkie. A zresztą Monolit jeden ich wie.

I czemu nie zareagowałaś na wspomnianych przeze mnie burera, karlika/karła (nie odróżniam ich) i wojowników Monolitu? Przecież ich też nie ma w filmie :P. Choć właściwie (powtórzę się) Monolit jeden ich wie.
Image
Awatar użytkownika
Wunderwaffe
Łowca

Posty: 480
Dołączenie: 06 Mar 2012, 20:43
Ostatnio był: 04 Lis 2018, 20:43
Miejscowość: Siedlce
Frakcja: Monolit
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 187

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Realkriss w 06 Lip 2012, 13:59

Bo nawiązania do Stalkera potraktowałam jako żart, nawet udany.
A, fakt, że są zombiaki w Stalkerze również, czyli składam to wszystko na karb Twojego poczucia humoru :E :D
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez jalkavaki w 06 Lip 2012, 17:31

Film miał potencjał. Pierwsza połowa nawet przypadła mi do gustu, gdzie to główni bohaterowie wylądowali w ciemnej "jamie" otoczeni przez dzikie lub dzikie i zmutowane zwierzęta. I można było pociągnąć motyw dalej i stworzyć zgrabną opowieść o grupce znajomych, którzy próbują z kompletnego zadupia dostać się do cywilizacji. Niestety "holyłuckim" wzorem musiały pojawić się jakieś "stwory" humanoidalne, które były złe a ostatecznie i tak wyszło na to, że każdy rząd, nie tylko ten amerykański coś ukrywa.
No i te pseudo straszne zagrywki kiedy to kompletna cisza (lub niepokojąca, wolna muzyka), kamera na maksymalnym zbliżeniu i nagle coś wyskakuje na ekran, muzyka gwaltowna o wysokim tonie. Żenujące chwyty.
Takich filmów były tysiące a nawet setki - cytując klasyka. Szkoda by mi było każdej złotówki wydanej na bilet do kina.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Awatar użytkownika
jalkavaki
Legenda

Posty: 1384
Dołączenie: 02 Kwi 2010, 11:20
Ostatnio był: 10 Cze 2025, 07:01
Miejscowość: Stetinum
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 194

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez assassyn-nr1 w 15 Lip 2012, 23:30

Byłem na nim z ciekawości o tematyce czarnobylu itp chociaż że nie lubię Horrorów film no ocenił bym go 8/10. Ale coś sądzę że wyjdzie 2 część mogę nie mieć racji ale najbardziej wspominam dwie sceny pierwsza z oszalałym niedźwiedziem i końcową scenę która zaczyna się happy endowo a kończy jak (nie zawsze) jak horror śmiercią ostatniego członka tej tz wyprawy z dreszczem emocji. Ale pod sumując stalkera nie można porównywać ale są rzeczy może kojarzące się ale jak wspomniano to wielki żart:Wojsko,dzikie zwierzęta,tz.Pacjenci(dla mnie takie zombiaki napromieniowane) i nasz kochany Czarnobyl.
Awatar użytkownika
assassyn-nr1
Kot

Posty: 32
Dołączenie: 23 Mar 2012, 14:07
Ostatnio był: 07 Mar 2013, 16:20
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Monolit
Ulubiona broń: RP-74
Kozaki: 0

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez huubi w 27 Paź 2012, 16:19

Czy w 33 sekundzie filmu nie było obrazu ze S.T.A.L.K.E.R-a ?
"Idiota". To nie obelga, to stwierdzenie faktu.

Przyjaciele są jak płatki śniegu. Znikają gdy tylko na nich nasikasz...
Awatar użytkownika
huubi
Kot

Posty: 20
Dołączenie: 20 Wrz 2012, 21:15
Ostatnio był: 14 Lip 2015, 14:04
Miejscowość: Nowy Targ (PD)
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: -2

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Glaeken w 27 Paź 2012, 16:42

Ta, a nogawka jednej z postaci która widać przez milisekundę to przysiągłbym że to część ubrania Sidorowicza :facepalm:
Awatar użytkownika
Glaeken
Administrator

Posty: 1034
Dołączenie: 16 Lip 2011, 17:53
Ostatnio był: 19 Gru 2025, 09:54
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 371

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez Ahmed1109 w 27 Paź 2012, 17:43

Oglądałem ten film, i zgodzę się z recenzją : Tani shit, najstraszniejsza postać w tym filmie to niedźwiedź, a te radioaktywne ludki to określić można mianem " WTF!? ", nawet twarzy tych stworów nie pokazali, tylko pod koniec w tym labie coś tam było widać ale i tak rozmazane. Na początku się bałem jeszcze jak ten Yurii wyszedł ale potem to już się robiło typowo : leśna droga, pogoń i notHappy end.
Awatar użytkownika
Ahmed1109
Stalker

Posty: 174
Dołączenie: 28 Lip 2012, 22:04
Ostatnio był: 10 Gru 2017, 15:37
Miejscowość: Wioska kotów
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 0

Re: Chernobyl Diaries aka Czarnobyl: Reaktor strachu

Postprzez adin w 27 Paź 2012, 17:54

Przymierzam się właśnie do tej produkcji i jestem pozytywnie nastawiony. Przerobiłem już kilka tego typu produkcji więc wiem czego się spodziewać. Na światowe kino się nie nastawiam więc pewnie się nie zawiodę.
Myślę że tego typu produkcja to dobra droga, w końcu coś innego niż kolejny dokument poświęcony tej tematyce.

@Ahmed1109, właśnie to miałem na myśli. Spodziewałeś się wielkiej produkcji po horrorze z USA a dostałeś kino klasy B a może i C. Ja wiem co obejrzę i dostosuję oczekiwania.
Image
Awatar użytkownika
adin
Ekspert

Posty: 715
Dołączenie: 14 Sty 2007, 01:58
Ostatnio był: 29 Lis 2024, 16:44
Kozaki: 32

PoprzedniaNastępna

Powróć do Czarnobyl i Prypeć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości