przez Terminus w 26 Cze 2011, 22:09
Moje stanowisko: Lustracja powinna była być wprowadzona możliwie szybko w formie całkowitego odtajnienia materiałów operacyjnych UB/SB z umożliwieniem nieograniczonego dostępu do nich społeczeństwu, mediom, historykom itp. Ewentualnie powołanie czegoś na wzór Instytutu Gaucka z Niemiec.
Nie zrobiono tego do dzisiaj ponieważ tzw. "teczki" są uważane przez polityków, wszystkich opcji za broń polityczną. Bez powszechnej wiedzy można rzucać pomówienia, pisać książki na zamówienie itp.
Co do postu iMattheusa: "Przemiana ustrojowa" to tak naprawdę trochę przypadek. Porozumienia z Magdalenki dawały po wyborach władzę komunie z PZPR-ZSL-SD. Dopiero przeciągnięcie przez Wałęsę przystawek PZPR na stronę Solidarności pozwoliło na stworzenie pierwszego prawie-niekomunistycznego rządu Mazowieckiego. Dla przypomnienia resorty siłowe zajmowali komuniści tacy jak Kiszczak co było ich gwarancją władzy. I co można było zrobić oprócz gadania? Nic. Oni ciągle mieli policję i wojsko w garści. Oczywiście Wałęsa i Solidarność powoli demontowali ten układ doprowadzając do wycofania wojsk radzieckich w 1990r. i w końcu podporządkowania resortów siłowych demokratycznie wybranemu prezydentowi. Ale to trwało. I nie pamiętając o realiach tamtych lat łatwo ferować wyroki pt. "trza było rozliczyć, lustrować, wsadzić do więzień" itp. Stare trzymało się mocno a my przecieraliśmy dopiero szlak do wolności.
Rząd Olszewskiego, którego bardzo cenię jako działacza opozycji a zupełnie nie cenię jako polityka [ i zupełnie nie biorę pod uwagę takich okoliczności jak to, że on sam był masonem itp.] To okres chaosu, bicia piany i niewiele więcej. Głównym celem rządu było odreagowanie traumy Kaczyńskich po "kopie" od Wałęsy. Mało kto pamięta, że Kaczyńscy aby zmontować koalicję przeciwko prezydentowi proponowali udział w rządzie UD Mazowieckiego [prawie się udało] i KLD Tuska. Najlepiej opisuje ten rząd sprawa prywatyzacji. Oficjalnie przeciwnicy "rozkradania majątku narodowego" w praktyce realizowali prywatyzację jak poprzednie 2 rządy. Wystarczy przypomnieć FSM sprywatyzowane przez ministra Olechowskiego.
Lustrację zaproponował Janusz Korwin-Mikke. Niestety Macierewicz zrobił z tego farsę, łamiąc prawo [rozszerzając zakres lustracji poza ramy ustawy] i robiąc de facto listę przeciwników rządu. W zasadzie to było kilka list w zależności z kim próbowano rozpaczliwie zawiązać koalicję w celu uratowania mniejszościowego rządu. W efekcie zagranie, które miało uratować rząd doprowadziło do jego spektakularnego upadku [KPN wkurzony za atak na Moczulskiego zagłosował przeciw rządowi] .
I w tym momencie pojawia się kłamstwo założycielskie pseudoprawicy czyli tzw. "Nocna zmiana", które zupełnie pomija niewygodne prawdy jak ta, że decyzja o postawieniu wotum nieufności została podjęta przez władze UD na 2 dni przed tym jak JKM zgłosił propozycję ustawy lustracyjnej, czyli z lustracją nie ma nic wspólnego.
Tzw. TW Bolek. - Jak na stan dzisiejszy brak dowodów na agenturalną przeszłość Wałęsy co potwierdziły 2x sądy lustracyjne, proces Wałęsa vs Lech Kaczyński [ten ostatni musiał przeprosić] a ostatnio sądy rozpatrujące sprawę Wałęsa vs Wyszkowski, przegraną ostatecznie przez tego ostatniego. Autor głośnej publikacji niejaki Cęckiewicz [obecnie jeżdżący z wykładami dla sympatyków Radia Maryja] napisał paszkwil na zamówienie Jarosława Kaczyńskiego [patrz przegrana przez Kaczyńskiego sprawa przeciw Wałęsie], interpretując materiały pod z gry przyjętą tezę i dobierając je tendencyjne: przytoczono raport UB-ka pomijając świadectwo tegoż UB-ka mówiącego że raport to "fałszywka".
Tyle faktów. W świetle prawa mówienie, że Wałęsa to "Bolek" jest pomówieniem.
Panowie z PiS - dokładnie prezydent swoją nowelizacją ustawy cofnął lustrację 10 lat do tyłu co pokazuje prawdziwe intencje tej części strony politycznej. "Po czynach ich poznacie"...
CREDO [łac. Wierzę]
-
Za ten post Terminus otrzymał następujące punkty reputacji:
Universal, iMattheush, ulvhedin.