xionc napisał(a):......
Oho następny ekspert sie ujawnił, jeśli strony są dorosłe, w pełni władz umysłowych i są ludźmi to nie widze problemu. Ale ty chyba z tych co zaglądają sąsiadom do wyra. Stróż moralności sie znalazł, a takie frazy jak jak "każde normalne i zdrowe społeczeństwo" to mi sie kojarzą jak najgorzej, z islamską teokracją i brunatnymi/czerwonymi co to chcieli właśnie takie nowe społeczeństwa budować
Takiego pseudo-eksperta jak Ty to ze świecą można szukać więc nie oceniaj ludzi przez swój pryzmat, bardzo Cię proszę. A co do "zdrowego społeczeństwa" - czy gdziekolwiek @Przemek czy ja, czy wreszcie inni userzy nie zgadzający się na zalew gejokultury, pisał/em/li że należy tego zabronić czy wreszcie że zaglądać im do domu/łóżka? Nie chcemy żeby Oni nam się nachalnie pchali ze swoją odmiennością, a robią właśnie to. Czy to dociera do Twojej głowy czy nie?
Zdrowe społeczeństwo nie może sobie pozwolić na to by mniejszości w stylu gejów/lesbijek uzyskiwały większe prawa od reszty tylko dlatego że są ochyleni od normy. Bo to prowadzi do upadku - społeczeństwa, moralności, kultury, rodziny - Sodoma i Gomora nie wzięły się z mgły. Ja (mówię teraz wyłącznie za siebie) nie chcę tutaj szwedzkiego modelu bo mi on nie pasuje. A tam dzieją się naprawdę absurdalne rzeczy. A tolerowanie gejów nie ma nic wspólnego z pozwalaniem im na afiszowanie się ze swoim zboczeniem.
A wracając do homoseksualizmu nabytego - poczytajcie sobie o męskich prostytutkach z warszawskich dworców, niby normalnych chłopakach dających dupy starym pedałom za kasę. Ich wybór? - tak, pewnie tak. Ale skąd taki pomysł? - Kończą wam się argumenty Panowie. Zostaje tylko ośla upartość i zaślepienie na to do czego wasza tzw. tolerancja może doprowadzić, a na pewno do czego zachęca Biedronia i innych którzy usiłują wszystkim naokoło wmówić że są normalni. A nie są i nigdy nie będą. Społeczeństwo może im pozwolić (do pewnego stopnia) żyć po swojemu. Ale co za dużo to i świnia nie zeżre. Bo to co dzisiaj zrobimy i na co dziś pozwolimy będzie miało wpływ na to przez co będą przechodzić nasze dzieci. A łatwo się myśli tylko o swojej dupie - oczywiście dopóki ktoś się do niej nie dobiera - wtedy zmienia się zdanie błyskawicznie (no chyba że komuś się taki stan dupy po spodoba)