





Kpuc napisał(a): no ja nie widziałem takiego co by aportował czy przynosił kapcie.














Gizbarus napisał(a):Kpuc napisał(a): no ja nie widziałem takiego co by aportował czy przynosił kapcie.
Mój kot aportował, a jak wychodził na dwór, to szedł przy nodze jak pies i tako samo reagował na nawoływania... Ale to może był po prostu wyjątek potwierdzający regułę.
A smród w związku z kotem to taka sama sprawa jak z niebezpiecznym psem - zależy, jaki jest właściciel.







Tormentor napisał(a):Psiaki najlepsze. W przyszłości mam zamiar wychowywać Dobermana









Psu potrafi pęknąć serce w obliczu śmierci właściciela (była masa takich przypadków). Kot w obliczu Twojej śmierci by Ci nasrał do gałek ocznych i zamiauczał "daj mi żreć sku*wysynie".




dorian napisał(a):vandr;Psu potrafi pęknąć serce w obliczu śmierci właściciela (była masa takich przypadków). Kot w obliczu Twojej śmierci by Ci nasrał do gałek ocznych i zamiauczał "daj mi żreć sku*wysynie".
Może to wszystko też zależy od właściciela jaki był dla niego?
A tutaj takie coś znalazłem, że jednak koty też coś tam chyba jednak czują czasem. Widać przyjaciółmi chyba byli:










Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości