Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez T-man w 07 Sie 2013, 18:43

Ja pamiętam jak w podstawówce za kasę musiałem przygotować gazetkę na akademię, na której mieliśmy pożegnać wychowawczynię, która miała na imię Barbara. Jako że zepsuła mi się drukarka poprosiłem kolegę o wydrukowanie wcześniej napisanego pożegnania. Następnego dnia nie czytając, bo nie było na to czasu, zawiesiłem to na tablicy i dumny jak nigdy usiadłem na widowni. Spojrzałem na gazetkę i o mało nie spadłem z krzesła. Ten idiota zamiast "...nasza wychowawczyni pani Barbara..." napisał "...nasza wychowawczyni BarAbara...". Niby głupota ale miałem 11 lat i naprawdę się wstydziłem :E
T-man


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Reklamy Google

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Tajemniczy w 08 Sie 2013, 08:12

1. Miałem może z 5-6 latek. Pamiętam coś pomagałem mamie przy ogródku i nagle zachciało mi się lać. Poszedłem do toalety zrobiłem co zrobić musiałem i wyszedłem. Wracam na ogród ale czuję coś mokrego. Patrzę, a tu się w spodnie zlałem. Będąc w kiblu zapomniałem wyjąć interes ze spodni :/ .
2. Też w przedszkolu.Jak każdy dzieciak w tym wieku postanowiłem sobie zobaczyć jak smakują papierosy. W tym celu zrobiłem sobie gilzę z kartki z zeszytu (gilza bardziej wyglądała jak gibon) i napchałem do środka jakiejś suchej trawy i słomy. Zapaliłem i tak zakaszlałem, że aż wszyscy z domu wylecieli. Z parę godzin miałem ohydny smak tego dymu w ustach. Od tego czasu w ogóle mnie nie ciągnie do papierosów ;) .
3. I klasa gimnazjum. Pamiętam że napisałem na tylnej okładce zeszytu wierszyk nt naszej jednej nauczycielki. Wierszyk nie był wulgarny, czy jakiś nieprzyzwoity powiem że był cięty. No i przyszedł dzień sprawdzania zeszytów to było chyba pod koniec roku. Jak nauczyciel przeszedł do mojego zeszytu i przeczytał pierwsze strofki wiersza to strzeliłem takiego buraka, że myślałem że dojdę do samozapłonu. Na szczęście sprawa nie wyszła poza tego nauczyciela i kolegów i przez parę dni miałem sporo docinków z tego powodu.
4. II klasa liceum, blisko końca roku. Postanowiliśmy z kolegami no co tu dużo ukrywać popić trochę, do tego jeszcze spotkaliśmy koleżankę z gimnazjum to okazja podwójna. Kolega poszedł do sklepu, kupił parę piw i wrócił. Wychyliłem butelkę, dwie aż nagle przypomniałem sobie że musiałem iść do sklepu kupić coś matce. Powiedziałem o tym kolegom i poszedłem. Po parunastu minutach wracam, a tu nikogo. Dopiero później okazało się że może minutę po moim pójściu przejeżdżał tamtędy wóz policyjny. Przyuważyli chłopaków i ich opieprzyli za to że pili. Tym razem przeczucie mnie uratowało :) .

Za ten post Tajemniczy otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive kolokolo98.
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez RadekNioch w 08 Sie 2013, 10:24

Można powiedzieć, Tajemniczy, że matka odciągnęła Cię od alkoholu :)

Ja nie mam dużo takich sytuacji, miałem kiedyś to samo co Tormentor, więcej nie pamiętam.
Awatar użytkownika
RadekNioch
Łowca

Posty: 438
Dołączenie: 28 Lip 2013, 06:31
Ostatnio był: 12 Maj 2019, 01:59
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 55

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez vandr w 08 Sie 2013, 10:40

Tajemniczy napisał(a):3. I klasa gimnazjum. Pamiętam że napisałem na tylnej okładce zeszytu wierszyk nt naszej jednej nauczycielki. Wierszyk nie był wulgarny, czy jakiś nieprzyzwoity powiem że był cięty. No i przyszedł dzień sprawdzania zeszytów to było chyba pod koniec roku. Jak nauczyciel przeszedł do mojego zeszytu i przeczytał pierwsze strofki wiersza to strzeliłem takiego buraka, że myślałem że dojdę do samozapłonu. Na szczęście sprawa nie wyszła poza tego nauczyciela i kolegów i przez parę dni miałem sporo docinków z tego powodu.


No, to ja miałem coś podobnego w technikum(tak, nawet wtedy tym psycholom przychodziły do głowy takie rzeczy). Kumpel wziął niepostrzeżenie mój zeszyt i na pierwszej stronie napisał drukowanymi literami elaborat w stylu: "Helga(babina nas nauczająca) ty ku*wo, cipo, zabiję Cię i upchnę w kontenerze" i wiele innych ciekawych wynaturzonych wywodów. Na samym dole narysował na pół strony fiuta w cylindrze, z monoklem w oku i rozłożonymi rękami, których dłonie okrywały rękawice Myszki Miki z dopiskiem: "Willkomen in mein Heft"(Witaj w moim zeszycie). Wszystko spoko, z tym, że to był dzień "karnego" sprawdzenia zeszytów. Skończyło się dosyć nieprzyjemnie- rozmowa z wychowawczynią, godzina tłumaczenia a na koniec osobiste przeprosiny. Jakoś udobruchałem wielką niedźwiedzicę, kumpel zarobił gonga w łeb i już odechciało mu się wygłupów. Po wszystkim osuszyliśmy kratę browarów i do dzisiaj wspominamy najlepszy etap edukacji, jakim było technikum. ;)
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!

Za ten post vandr otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Tormentor, cep_bojowy.
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Mar 2026, 19:55
Kozaki: 1749

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Koleś w 11 Sty 2014, 19:22

Hehe. Raz miałem sytuację, że pani stała na korytarzu w szkole i tłumaczyła coś innym uczniom. Jednego z nich pomyliłem z którymś z kolegów (był ode mnie starszy i nie znaliśmy się) no i podałem mu rękę. Powiedziałem "siema", a pani pomyślała, że to do niej :D.
Awatar użytkownika
Koleś
Stalker

Posty: 139
Dołączenie: 11 Gru 2013, 18:27
Ostatnio był: 05 Lip 2017, 14:20
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Fast-shooting Akm 74/2
Kozaki: 16

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Whisper w 04 Lut 2014, 01:05

Wracając z popijawy chwiejnym krokiem uderzyłem w drzwi sklepu, które były otwarte. Parę osób miały niezły zaciesz, pełno miałem "głupich/krępujących sytuacji w moim życiu", ale ta jest najnowsza.
:

Kiedyś coś tu wpiszę
Awatar użytkownika
Whisper
Kot

Posty: 45
Dołączenie: 01 Lut 2014, 19:47
Ostatnio był: 13 Wrz 2014, 16:24
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 14

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Hoshka w 07 Lut 2014, 00:09

przedszkole:
Ah, ja artystka xD Pani mnie oczywiście wzięła do konkursu piosenki (bo jakby inaczej gdyby Natalka nie śpiewała).
Muzyka wybrana (miałam wtedy jazdę na "Mój brat niedźwiedź") to piosenka wyćwiczona. W dzień koncertu stoję na środku korytarza przed całą szkołą wyśpiewałam dwie linijki i... Zamarłam... Zapomniałam tekstu, oczywiście ryk.

podstawówka:
2 klasa? Chyba tak, i nasza szkoła zaprasza do siebie aktorów z teatru by robili różne przedstawienia.
Grali jakąś głupotę, kazał wybrać jakąś dziewczynkę padło na mnie x.X Gościu na jednym tchu wyśpiewał dwie zwrotki i kazał mi wszystko powtórzyć, nie jestem jakaś wygadana i takie tam więc popatrzyłam się na typa i zwyczajnie rozryczałam.

No i żeby nie było w gimbazie też niejeden przypał był:
Zielona szkoła a raczej w drodze :E Wyjechaliśmy do Włoch a przy okazji zwiedzaliśmy inne państwa i miasta. Byliśmy w Budapeszcie i tam były takie murki do połowy łydki, ja zapatrzona we wszystko dookoła nie wiedziałam ich i tak pięknie wyrąbałam. Akurat na oczach chłopaka który mi się wtedy podobał.
Inną sytuacją było to jak nie mając totalnie w co się ubrać bo niby zimno ale będzie gorąco wzięłam taką czerwoną koszulkę, nigdy w niej w sumie nie chodziłam (no może parę razy koło domu), ale ubrałam. TO BYŁ BŁĄD!
Już w szkole, ciepło no to bluza ściągnięta i paraduje po szkole z zacieszem... Aż w końcu spotykam dwóch najlepszych kumpli:
-No wiesz Nati, ja się po tobie tego nie spodziewałem a ty Wiktor?
-Ja też nie.
Ja takie WTF? o uj im chodzi. A jak się okazało miałam na sobie koszulkę z gigantycznym białym napisem 69 na cyckach... Miałam ochotę ją z siebie ściągnąć pociąć i chodzić w samej bluzie.
A gimbusy (stan umysłu) jak to gimbusy zaczęły gadać (jak to Cyc zwie: "Nawet nie wie czym to pachnie i z czym to się je a już by robił" tak bejdełej mi się do niczego nie śpieszy xD)
A później jak się okazało po paru miesiącach chłopak który teraz jest moim byłym, gdy do mnie podbijał mówił że raz jego kumpel wparował do klasy z krzykiem "Jakaś laska ma koszulke z 69!" Jaki był jego wzrok jak się dowiedział że to ja :E
Middle fingers up, if you don't give a fuck!

Za ten post Hoshka otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Generał Golonka, Gość.
Awatar użytkownika
Hoshka
Stalker

Posty: 116
Dołączenie: 01 Wrz 2013, 15:42
Ostatnio była: 03 Gru 2023, 01:38
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper TRs 301
Kozaki: 218

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Gro3a w 07 Lut 2014, 00:29

Też miałem jedną sytuację w podstawówce w 2004 roku gdy wchodziliśmy do UE (do tej pory nie wiem po co). Każda klasa miała wybrać kraj UE i zrobić na jego temat przedstawienie. Oczywiście mojej klasie przypadła Grecja i wcieliliśmy się w starożytnych bogów. No ja jako Helios :E bóg słońca miałem kilka zdań do powiedzenia. No i nadszedł dzień próby a ja wyuczony na pamięć każdy wyraz, wyszedłem na scenę i powiedziałem kilka zdań. Co jak co znów miałem wypowiedzieć kilka następnych, wyszedłem zza kotary i cisza.... nagle zapomniałem tekstu :facepalm: W tedy pacnąłem się w głowę i wróciłem za kotarę. kumple z klasy mieli za mnie ubaw, aż ze śmiechu leżeli na podłodze :E

Następna sytuacja była w zawodówce. Poszedłem z kumplami na wagary do baru jak najdalej od szkoły. Piliśmy sobie browary i po kilku godzinach, gdy już nogi były miękkie, nadszedł czas do odejścia. Wtedy do baru na browara wpadł mój wychowawca (były wojskowy). Wziął butelkę z trunkiem i przysiadł się do nas. zaczęliśmy gadać o dziewczynach ze szkoły i innych duperelach. Po kolejnych trzech ledwo wstałem i razem z wychowawcą i kumplami wyszliśmy z lokalu (było nas czterech). Następnego dnia na godzinie wychowawczej, nauczyciel powiedział, że jak mamy iść na wagarach na piwo to mamy iść gdzieś w plener, żeby inni nauczyciele nas nie widzieli :facepalm: Następnego dnia dostałem naganę za nieobecne godziny w szkole...
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.

Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...

Za ten post Gro3a otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Tormentor.
Awatar użytkownika
Gro3a
Technik

Posty: 718
Dołączenie: 05 Maj 2012, 22:26
Ostatnio był: 10 Mar 2026, 20:52
Miejscowość: Lubawa - warmińsko-mazurski Sosnowiec
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sawn-off Double-barrel
Kozaki: 294

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Michu w 07 Lut 2014, 16:58

Przedszkole. Zerówka. Czas wolny, bawimy się zabawkami, był to chyba jakiś rodzaj telefonu ze słuchawką, czy coś... w każdym razie plastikowe badziewie miało kabelek połączony ze słuchawką, którą jakimś cudem zerwałem. Postanowiłem szybko odłożyć zniszczony przedmiot i jak gdyby nigdy nic udać się w inne miejsce. Minęła godzina, dwie... Wychowawczynie wreszcie się dowiedziały. Na początku wypytywały w harmiderze kto to zepsuł, niech się przyzna... ja oczywiście paliłem głupa a reszta była niewinna, więc po upływie jakiegoś czasu wszyscy usiedli w okręgu i zaczęło się wypytywanie na serio, kto zepsuł zabawkę. Minęło naprawdę sporo czasu, aż do momentu gdy pan "Złota Rączka" przyszedł i powiedział, iż zabawka została naprawiona. Dalej nie mogłem się przełamać, ale po kolejnych kilkunastu minutach, cały czerwony, patrząc w podłogę... podniosłem rękę: To ja.

Dalej nie pamiętam, nic złego mi się nie stało :D. Ale sam fakt że przetrzymywałem całą moją grupę i przyznałem się po tak długim oczekiwaniu, zapadł mi w pamięci.

Za ten post Michu otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive RadekNioch.
Awatar użytkownika
Michu
Very Important Stalker

Posty: 1562
Dołączenie: 10 Lip 2007, 00:34
Ostatnio był: 16 Cze 2025, 18:27
Miejscowość: Jelenia Góra
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 133

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Pangia w 07 Lut 2014, 17:27

IV lub V klasa podstawówki. Poszedłem do ubikacji, żeby się odlać (jak zwykle, na jednym długim wdechu), a wychodząc stwierdziłem, że w sumie zamiast wierzyć, że ktoś wreszcie zrobi porządek w kiblach i przestanie tak okropnie capić, mogę otworzyć okno. Więc otworzyłem to, co było tuż nad parapetem; otwierało się dość oryginalnie, bo tylko do dołu (to jeszcze te stare były, z drewnianymi ramami). Po chwili ze zdumieniem stwierdziłem, że okno… wypadło z zawiasów, razem z ramą – ogólnie całe „drzwiczki”. Nie wiedząc, co z tym zrobić, złapałem je w obie ręce i położyłem na podłodze, bo pomyślałem, że może spaść albo ktoś może je zrzucić i rozbije się w cholerę. Nie wiem, co się później stało, bo nikomu o tym nie powiedziałem, ale zakładam, że ktoś je ponownie wstawił.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Dovak w 07 Lut 2014, 17:30

Wy też tak macie? Wyjdziecie ze sklepu nic nie kupując i czujecie się jakbyście coś ukradli? Ja tak.

Działo się to jakoś rok temu w zimę. Ojciec poprosił mnie bym poszedł od sklepu kupić kilka rzeczy. Nic innego nie miałem do roboty więc chętnie poszedłem. Wchodzę do sklepu, biorę koszyk, wybieram to co było w zamówieniu i już miałem podejść do kasy gdy nagle uświadomiłem sobie że nie wziąłem hajsu... ani grosza. Chodziłem po całym sklepie odkładając na półki to co wziąłem aż w końcu odstawiłem koszyk. Miałem już wyjść ze sklepu gdy nagle zatrzymała mnie jedna z kasjerek mówiąc żebym nie wychodził.

Kasjerka - Idziesz ze mną do biura. Bez wygłupów proszę.
Ja - Ale o co cho...
Kasjerka - Nie dyskutuj! Idziemy.

Po chwili zorientowałem się o co chodzi. Poczekałem chwilę na krzesełku aż wszystko się wyjaśni i przy okazji usłyszałem jak ta kasjerka rozmawiała z panem ochroniarzem.

Ochroniarz - Ewelina co ty odpierdzielasz? Po co go tu przyprowadziłaś?
Kasjerka - On coś ukradł! Spójrz na niego! Typowy bandyta...

Byłem wtedy ubrany jak typowy gimbusiarski dresiarz. Po prostu założyłem na siebie to co mi wpadło w ręce.

Ochroniarz - Ty dobrze się czujesz kobieto? Spojrzałaś na niego i... i co? Jak dresy ma to od razu złodziej pie*****ny?
Kasjerka - Paweł do jasnej cholery przeszukaj go! Ukradł coś. Wiem to.

Widziałem że pan Paweł miał dość tej babki. Na szybko mnie przeszukał i powiedział jej że nic nie ukradłem. Pani Ewelina spaliła buraka i uciekła. Jako rekompensatę za stracony czas zaoferowali mi... grę komputerową. Wybrałem sobie co mi się spodobało no i w towarzystwie pana Pawła wyszedłem stamtąd. Było ciekawie przynajmniej :D

Za ten post Dovak otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive kolokolo98, Hoshka.
Awatar użytkownika
Dovak
Stalker

Posty: 158
Dołączenie: 07 Sie 2013, 14:19
Ostatnio był: 26 Gru 2018, 01:33
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 23

Re: Najbardziej głupie/krępujące sytuacje w waszym życiu

Postprzez Bloodgharm w 09 Lut 2014, 13:32

Ukraina, Żytomierz, grudzień 2013 roku.

Jako harcerze jesteśmy z pomocą polakom na wschodzie, te paczki, które mieliśmy to już roznieśliśmy, czekamy na przystanku na autobus. I nagle geniusz ja zaczynam: "KTO NIE SKACZE TEN Z MILICJI, HOP, HOP, HOP!!!"
Wszyscy skaczą (ok 40 osób nas było). Nasza przewodniczka powiedziała nam że po ukraińsku to brzmi prawie tak samo (хто не стрибає в міліцію - hto ne stribae w milicijo (P.S. google translate użyte, nie pamiętam jak dokładnie ta Pani to przetłumaczyła)). I ja znowu "KTO NIE SKACZE TEN Z MILICJI, HOP, HOP, HOP!!!".
i jeszcze raz: "KTO NIE SKACZE TEN Z MILi..." - wtedy ktoś szturchnął mnie w ramię, ja patrzę, a tu dwóch milicjantów przechodzi obok nas patrząc na mnie z uśmieszkiem xD
А вот великая тьма, которая окружает Землю, и навсегда воцарится

Za ten post Bloodgharm otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Method, kolokolo98.
Awatar użytkownika
Bloodgharm
Kot

Posty: 9
Dołączenie: 15 Sty 2014, 16:39
Ostatnio był: 22 Kwi 2014, 21:27
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U Special
Kozaki: 1

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość