Ja z wielu przyczyn byłem swego czasu przeciwny takim adopcjom. Z wielu przyczyn. Wypunktuje kilka. Z podziałem na realia polskie i ogólne.
(ogólne)
- zmiana behawioralna u dzieciaka (oczywiście zależy tu wiele od danej pary i sposobu ich zachowania, bo umówmy się dziecko do pewnego wieku i tak nie ogarnia seksualności rodzica a rodzice się z seksualnością i rozmowach o niej się kryją, geje czy lesbijki też mogą się mniej lub bardziej ze swoja seksualnością obnosić). Widziałem dokument o dzieciach wychowywanych przez pary gejowskie (obu płci) tam ktoś udowadniał że większość dzieci jednak jest po takim rodzicielstwie heteroseksualna (niestety dokument śmierdział propagandą na kilometr więc za prawdę objawiona bym tego nie brał). Choć jeszcze za mniejszym wpływem modelu rodziny przemawia fakt posiadania pewnych predyspozycji genetycznych. Niektórzy się rodzą samcami alfa i psami na baby.

Ale jak mówi teoria to fenotyp czyli to co się objawia (przykładowo u dziecka to w 50% predyspozycje genetyczne pochodzące od rodziców) oraz w 50% środowisko (czyli min. to jak byliśmy wychowani ale równie dużo jak nie więcej czerpie się od rówieśników co od rodziny).
-
(Polskie) - (chodzi mi o nasze realia, nie porównuje z innymi krajami bo nie ma to sensu są pod tym względem i lepsze i gorsze)
- Homofobia/zacofanie/powielanie stereotypów: domyślam się jak taki dzieciak miałby w polskiej państwowej
podstawówce. I nie ma co się oszukiwać dzieciak miałby jechane od pedałów itp.
Jednak jakiś czas temu usłyszałem pewną myśl i generalnie moje zdanie uległo zmianie. Przecież Ci ludzie adoptujący muszą adoptować dzieci z domu dziecka. A te dzieci mają generalnie życie zniszczone jeśli nie znajda rodziny. Bo nie wiem czy wiecie ale te dzieciaki dostają w wieku 18 lat (w zależności od województwa) 1500-3000 złotych i nara radź sobie. Mogą od razu w kolejce do mops-u i pośredniaka stawać. Nie mówiąc o tym co przez te 18 lat muszą w takich domach dziecka przeżyć. Do tego w wielu krajach gdzie adopcja jest legalna, geje nie mogą adoptować noworodków, mogą adoptować dziecko od pewnego wieku chyba 4 lat ale to pewnie od kraju zależne. Więc dziecko świadome że to nie mama1 i mama2 czy tata1 i tata2 tylko opiekunowie prawni.
Z tymi tatami i mamami to w ogóle jest wesoło (gdzieś słyszałem że w Anglii sąd wydał wyrok taki, że w szkole dzieci nie powinny mówić tata mama. Ani personel nie powinien ich używać. Ma być rodzic 1 i rodzic 2. Bo mówienie tata mama to dyskryminacja rodziców homoseksualnych.
Wracając do samcy gejów to powiem tak. Poznałem na studiach kolesia, łebski facet. Miał taką nawijkę, że wszyscy zawsze w koło niego się chichrali. Miał ksywę Ninja. Dusza człowiek i dobry kolega. Po studiach się dowiedziałem że jest gejem i zamieszkał z "przyjacielem". Byłem trochę w szoku ale się otrząsnąłem. Gostek dostał pracę w inspektoracie weterynaryjnym, i 2 lata temu zginął na miejscu w wypadku na motocyklu, wpadł pod koła TIRa. Pracował tam 2 lata. na jego pogrzebie było ze 150 osób w tym z 50 z jego pracy. Z pocztem sztandarowym i dyrektorem. A tegoż dyrektora przemówienie 10 minutowe pokazało, że facet go faktycznie musiał znać i lubić bo opisał mojego kolegę idealnie. Więc mnie ch*j obchodzi czyjaś orientacja i to co robi w domu i z kim to robi. Bo na szacunek nie ma to żadnego wpływu. Bo i tak na końcu najważniejsze jakim się jest człowiekiem.
Na zilustrowanie ostatniej myśli cytat z piosenki Kazika Staszewskiego:
"Czy siwym włosom należy się szacunek tylko z powodu wieku?
Czy inny też warunek spełniony być powinien?
Sami pięknie żyli? Innym pozwolili? Jak pan sądzisz?"
EDIT:
Ardas napisał(a):A ja będę noobem, nie przeczytam poprzednich postów i wyrażę się na temat homoseksualizmu - jest do dupy, nie można macać cycków podczas seksu.

No chyba, że to dwie homoseksualne kobiety

A w wersji jaką proponujesz faktycznie jest tylko do dupy
