The Witcher napisał(a):"W ogóle, cała ta idea, żeby prawo tworzyć w oparciu o Koran, który jest nie do końca zrozumiały, jest jakieś chore, przynajmniej dla mnie."
Nie do końca zrozumiały?
Eeech, chodzi mi o to, że Koran nie jest - jak napisałem wcześniej - jednoznaczny w pewnych kardynalnych kwestiach: stosunku do wyznawców innych religii, podejściu do kobiet. Sam zobacz:
"Ja nie jestem czcicielem tego, co wy czcicie,
Ani wy nie jesteście czcicielami tego, co ja czczę.
Wy macie waszą religię, a ja mam moją religię." - postawa raczej neutralna, typu 'loto mi to'.
W innym miejscu:
"Zaprawdę, ci, którzy wierzą, ci, którzy wyznają judaizm, sabejczycy i chrześcijanie, ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro - niech się niczego nie obawiają; oni nie będą zasmuceni!" - tu już mamy pochwałę wiary w Boga, niezależnie jakiego, i czynienia dobra, tylko po to żeby nagle dowiedzieć się, że:
"O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!" Hipokryzja. Fragmentów potwierdzających niekonsekwencję względem traktowania kobiet też jest trochę, ale nie będę ich tu przytaczał. I jak tu nie zgłupieć?

I w tej kwestii Koran jest dla mnie gorszy, i nie mówię tego dlatego, że jestem jakimś zatwardziałym obrońcą Biblii albo chrześcijaństwa, bo nim nie jestem.
Szpagin napisał(a):To nieprawda. Złem jest to, że niektórzy ludzie wykorzystują religię do własnych celów: chcą zarobić, zdobyć władzę lub ją utrzymać. I nie ma tu żadnego niewłaściwego interpretowania świętych ksiąg. Ci ludzie celowo wykorzystują wyrwane z kontekstu fragmenty, by udowodnić swoją rację i wykorzystać wiarę i gorliwość ludzi
To prawda, ale gdzie Biblia mówi, że mamy zwalczać niewierzących "ogniem i mieczem", za wszelką cenę? A Koran, przez swoją niespójność, niestety pozwala na takie rozumienie tego problemu.