Łatwa, znajoma i piękna konstrukcja:
Ju-290.
Pełna zakrętów historia tego samolotu świadczy dobitnie o krótkowzroczności ludzi decydujących o kierunkach rozwoju technicznego lotnictwa wojskowego III Rzeszy. W 1935 roku szef sztabu - propagator wyposażenia Luftwaffe w strategiczne, ciężkie bombowce dalekiego zasięgu - wymusił wydanie wymagań taktyczno - technicznych na taki właśnie samolot. Do konkursu stanęły projekty Do-19 i Ju-89, z których projekt Junkersa opracowany pod kierownictwem inż. Zindela okazał się lepszy. Był to czterosilnikowy dolnopłatowiec z podwójnym usterzeniem kierunku. W latach 1936-37 zbudowano i oblatano 2 prototypy. Jeden z nich, w rekordowym locie wyniósł ładunek 5000 kg na wysokość 9300 m. Pomimo zachęcających rezultatów program ciężkiego bombowca nie przeżył swojego inicjatora. Zaraz po jego śmierci w kwietniu 1937 zamówienie zostało wycofane. Zakłady Junkersa w usiłowaniu wykorzystania - chociaż części zainwestowanych w projekt rozwiązań technicznych i technologicznych - wyprosiły zgodę na użycie głównych elementów 3 prototypu Ju-89 do budowy dużego samolotu komunikacyjnego. Tak powstał prototyp Ju-90, oblatany 28.08.1937. Wykonano 3 prototypy i serię 10 samolotów mogących pomieścić 40 pasażerów, którymi natychmiast zainteresowała się Lufthansa, zakupując 8 sztuk. Samoloty wyposażone były w silniki gwiazdowe BMW-132H o mocy 660 kW, które okazały się za słabe i postanowiono przejść na mocniejsze BMW-139. Gdy wybuchła wojna w 1939 roku Luftwaffe zarekwirowała samoloty, przeznaczając je do zadań transportowych. Oczekując dalszych zamówień zakłady Junkersa przystąpiły do przekonstruowania samolotu z wykorzystaniem silników BMW-801 (1200 kW). W samolocie wprowadzono wiele istotnych zmian, min. zmieniono skrzydła i usterzenie oraz wydłużono kadłub, zmieniono również oznaczenie na Ju-290. Pierwsze odmiany samolotu (2 A-0 i 5 A-1)) używane były do zadań transportowych (2 z nich brały udział w ewakuacji z tzw. kotła stalingradzkiego), ale już odmiana A-2 została zastosowana do zwiadu morskiego, podobnie jak następne A-3, A-4 i A-5 (różniące się uzbrojeniem strzeleckim). Odmianę A-7 zaprojektowano jako samolot bombowo-zwiadowczy dalekiego zasięgu. Z zamówionych 25 samolotów zbudowano tylko kilka, ale żaden nie został dostarczony do jednostek Luftwaffe. Podobnie było z następną odmianą A-8 (zbudowano 2 samoloty, z których jeden uległ kasacji dopiero w 1956 roku w Czechosłowacji). Inną odmianą był Ju-290 B-1. Był to ciężki wysokościowy bombowiec dalekiego zasięgu. Jedyny taki samolot został oblatany w 1944 roku. Jesienią tego roku program Ju-290 został wstrzymany, gdyż cały wysiłek przemysłu niemieckiego został skierowany na produkcję myśliwców obronnych.
Rozwojową wersją samolotu był sześciosilnikowy Ju-390, którego 2 prototypy oblatano w 1943 roku. Jeden z nich startując z Bordeaux doleciał do granicy morskiej USA (12 mil od brzegu) w okolicy Nowego Jorku i wrócił (!). Odmiany tej nie rozwijano.
Dane taktyczno-techniczne
Konstrukcja: całkowicie metalowy dolnopłat o podwójnym usterzeniu pionowym, podwozie podwójne, chowane w obudowy silników
Napęd: 4 silniki BMW-801 o mocy 1200 kW
Uzbrojenie: 7 ruchomych działek MG-151/20 (20 mm); w 2 wieżyczkach grzbietowych, w stanowiskach dziobowym i ogonowym, gondoli podkadłubowej i 2 stanowiskach bocznych oraz jednego MG-131 (13 mm) w tylnej gondoli dolnej. Samolot mógł zabierać 3000 kg bomb lub 3 pociski Hs-293, albo Fx-1400 Fritz X.
Potem dam swoją zagadkę.
Ps. To był zwód taktyczny, w celu zmylenia konkurencji. :p
Skuteczny. 
------------------------------------------------------------------------------

A cio tio?