przez Realkriss w 27 Wrz 2011, 08:39
A czy słyszeliście o Teorii queer, natknęłam się na ten termin w "Wysokich obcasach" i sięgnęłam do Wikipedii, cytuję:
Zakłada ona ludzką niepowtarzalność i fakt, że każdy jest indywidualny i różni się od innych wskutek wpływów biologicznych, psychologicznych i społecznych. W świetle powyższego definiowanie tożsamości seksualnej jest wytworem kultury i jedynie wtórnie kreuje rzeczywistość. Wskutek takiego definiowania dochodzi do wyższego wartościowania jednych tożsamości, a niższego innych, co prowadzi do sztucznej kategoryzacji.
Debilizm ideologiczny popierania homoseksualizmu sięgnął już zenitu, uważam, że ta teoria jest chora.
A poważni ludzie na poważnych uczelniach zajmują się takimi zagadnieniami jak ta teoria, roztrząsają się nad genderem, czyli płcią społeczno-kulturową, która może być różna od naszej płci biologicznej!!
Że co?
Niech sobie każdy będzie kim chce i kim się czuje, nawet surykatką albo waranem z Komodo. Ale ideologia, którą dorabia się do zwykłych dewiacji seksualnych jest paranoidalna.
-
Za ten post Realkriss otrzymał następujące punkty reputacji:
nismoztune.