przez Dżuz w 31 Mar 2011, 22:37
Lubiłem go gdy występował w zawodach siłaczy bo tam był kimś, ale w MMA - z całym szacunkiem - to on jak na razie za wiele sobą nie reprezentuje. Pewnie też za serce do walki, tylko niestety życie bywa brutalne i na ringu (albo w klatce) samo serce do walki to za mało; można sobie tym zaskarbić sympatię widzów, ale walki się nie wygra. Albo można też tym samym uporem zrazić do siebie całą resztę. Tak czy siak, Pudzian może dalej, mimo że jak twierdzi na siłowni od dłuższego czasu nie bywa, dysponować sporą siłą - nie przeczę. Widzieliśmy już jednak w walce z Sylvą (czy Sylvią, nie pamiętam), że na niewiele się ta jego siła zdała w starciu z doświadczeniem jego przeciwnika. Wygląda więc na to, że najbardziej liczy się jednak technika, szybkość, kondycja i jak wspomniałem doświadczenie. Ciężko mi uwierzyć, że on to nadrobił albo nawet, że cały czas nadrabia w dostatecznym stopniu. I nawet to, że przekiwał trochę na puszce mu nie pomoże. Tak więc podzielam zdanie tych, którzy uważają, że Mr Dominator dostanie łomot.
Czas pokaże...
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem