Realkriss napisał(a):Mnie się bardzo podobają porównania coraz częstsze homoseksualizmu do pedofilii, zresztą pedofile zacierają łapki, że pedałom coraz więcej wolno to i oni łepek podniosą. Niestety analogia jest spora, bo to są mniejszości seksualne, z tym, że homoseksualiści nikomu nie szkodzą i sami pozwalają szargać swój odbyt, a pedofile to najczęściej gwałciciele i podstępni przestępcy.
Czy słyszałaś o tak zwanej "pedofilii pozytywnej"? Kiedyś nawet w PL była afera o stronie "Mały Książe" - niestety jak szybko się pojawiła, tak szybko ucichła.
Z grubsza polega to na tym, że zboczeniec nie gwałci brutalnie dziecka ale miesza mu w głowie do tego stopnia, można by śmiało rzec "pierze mózg", że dzieciak sam się zgadza na takie "zabawy". Na stronie "Mały Książe" były podane wprost wskazówki zarówno dla zboczeńców jak i dla dzieci - co dziecku mówić, jak z dzieckiem postępować aby osiągnąć cel, jak się chronić przed prawem, wreszcie jak poinstruować dziecko co ma mówić w razie składania zeznań.
Istnieje coraz więcej propagatorów tego, w Holandii powstała nawet partia pedofilska, której sąd nie zdelegalizował z uwagi na "wolność przekonań".
Środowiska pedofilskie i homoseksualne tak naprawdę mocno się zazębiają, przenikają, wielu czynnych działaczy homoseksualnych miało problemy z prawem za praktyki pedofilskie.
Nie ma tu co mówić, że "to są dwie różne strony" - pedofile bacznie obserwują homosiów, popierają ich dążenia, bo wiedzą, że gdy pedałom się uda - to oni wyskoczą ze swoimi żądaniami.
Idźmy dalej - w tak zwanych "kręgach postępowych" coraz większą popularność zdobywa niejaki Peter Singer. Otóż głosi on takie np. przekonania:
1. Dozwolony jest seks z dziećmi i zwierzętami.
2. Dopuszczalna jest aborcja nawet w zaawansowanej ciąży.
3. Dopuszczalne jest zabicie dziecka w pewnym okresie po urodzeniu, gdy rodzice stwierdzą, że nie są w stanie go wychować.
Facet zdobywa coraz większy posłuch, rajcują się nim różne lewackie śmiecie - mimo, że ma zakaz "występów" w wielu krajach - rózne organizacje nie ustają w bronieniu go powołując się na "wolnośc przekonań i wypowiedzi".