4% naszego społeczeństwa to homoseksualiści i trzeba się z tym pogodzić , ale nie ulegać naciskom tej mniejszości . Propagowanie homoseksualizmu jest gwałtem na młodych umysłach ludzi odkrywających swoja seksualność i nie chodzi o to co jest cool a co nie. Nie zmieni to predyspozycji, ale to może doprowadzić do wielu nieszczęść , zaburzeń zachowań w tym samej homofobi . Wtedy będzie to samo nakręcająca się spirala.
Ta pseudo poprawność polityczna odbije się na społeczeństwie dlatego trzeba jak najszybciej zamknąć tą sprawę spełniając część postulatów homoseksualistów . Nawet jeśli godzi to w nasze interesy, na przykład, jak szwagier jest gejem i się chajtnie to stracimy z automatu spadek po nim, to może boleć, ale jak umrze drugi to dostaniemy w spadku majątek po nim i po jego partnerze. Dlatego postuluje za tym żeby nie mogli adoptować dzieci

Oczywiście ze względu na dobro tych maluchów
Uciszyło by to gejowskich aktywistów ale "władza ponad władzą " powie NIE, bo pewnie za czeli by się chajtać we własnych kościelnych szeregach i problem będzie się toczył nierozwiązany dalej, szkodząc zwykłym obywatelom narażonym na oglądanie gejowskich parad, happeningów i tabunu gejów w telewizji, tak jak by co drugi z nas był gejem.