Jak najbardziej ZA. Z początku to czasochłonny i drogi nabytek , lecz po paru latach wszystkie koszty i wyrzeczenia się zwracają - mniejsza zależność od węgla/ropy (czyt. ślązokuf i/lub wielkiego brata) , duża ilość miejsc pracy dla wykwalifikowanych pracowników (nie trzeba będzie budować dla nich zmywaków w Anglii

) , rozwój technologii oraz prestiż (choć na warunki europejskie to raczej nikły). Co prawda , dużym problemem jest składowanie odpadów , ale pomyślcie logicznie co jest lepsze - wydzielić parę hektarów na składowanie odpadów i mieć je z głowy , czy tony CO2 i Siarki wydzielane codziennie do atmosfery z konwencjonalnych elektrowni ?
Co to bezpieczeństwa tego typu przedsięwzięcia - moi drodzy , Polska to nie ZSRR - tu się nie testuje reaktorów RBMK (chłodziwo - woda , moderator - grafit) przy minimalnej mocy w celu sprawdzenia stabilności ani też nie buduje elektrowni na odwal się żeby tylko je oddać do użytku na 1 Maja.
Zniszczenie EJŻ (Elektrowni Jądrowej Żarnowiec) było jednym z największych błędów III RP , bo poszło się rypać 2 miliardy $ a teraz energii zaczyna nam coraz bardziej ubywać i niedługo trzeba będzie ją sprowadzać. Ale co poradzisz , jak ciemne jest społeczeństwo to nie można od niego wymagać światłych decyzji , prawda ?