fef napisał(a):Robimy na raz najlepiej 0,5kg prochu.
Coś nie tego? Na raz robi się góra 200g MW i nie przechowuje dłużej niż 2 dni. Z tym żartów nie ma. A i nie róbcie nigdy petard na 100g prochu bo to już spokojnie może zabić człowieka.
Z umiarem, proszę państwa.
A co do napalmu, nic nie umywa się (no, może oprócz profesionalnego napalmu) do roztworu nasyconego styropianu w benzynie. Ostatnio robiłem też napalm na rozpuszczalniku, poezja.
Ostatnio robiłem też napalm na rozpuszczalniku, zarąbiście długo się palił. Osobiście lubię coś takiego: mikrofugas. Do zakrętki z butelki PET wlewamy łatwopalną ciecz. Do cieczy wsadzamy K0201 i odpalamy. Ładny grzybek na ok. 0.5 metra się robi.
I nie rozmawiajmy o karbidzie. To temat zamknięty, nigdzie się już tego nie da dostać.
Udanych eksperymentów i całych ciał życzę. Po takim wybuchu można wyglądać jak pijawka.