przez BlackWolf w 12 Wrz 2010, 16:06
fabuła- jak zwykle- wybieramy frakcję lub jej brak, ale dążymy do odkrycia- co się z nami działo- spotykamy ludzi którzy znają nas- ale my ich nie- i to raczej nie od najlepszej strony. Podążając szlakiem niepewnych tropów, przebłysków pamięci i tak dalej... nie ma co się w to zagłębiać, nie jesteśmy reżyserami. Zapewne trafia się i włóczęga , czy może frakcja którą rozwinął według jednego z zakończeń CoP
Dajcie spokój z falloutem- stalker jest inny, choć równie przyjemny jak pierwsze 2 części tamtej zacnej gry.
Po pierwsze- w zonie nie ma wiele do hackowania, po drugie, to inne środowisko, świat i historia. Amen.
Wiele się zmieniło od czasów pierwszych 2 falloutów.
To był rpg czystej wody...
nie warto robić takich hybryd... w porównaniu do poprzednich 2 części F3 po prostu SSIE.
Znacznie lepiej gra mi się w Stalkera- bo, do diabła, to jest strzelanka w której umiejętności mojej postaci, to moje umiejętności. przydałoby się TROCHĘ pójść w kierunku rpg- ale bardziej pod względem fabuły, zadań pobocznych i tak dalej.Mechanicznie- też, ale bez przesady- celność, to wyłącznie sprawa pukawki i umiejętności gracza, nie postaci- jedyne udogodnienia widzę w opisywanej już wcześniej formie- przeładowanie, kontrola odrzutu, obycie z bronią.
Polak, (nie)katolik, przestępca, alkoholik
Jesteś polakiem, mów i pisz po POLSKU, nie po "polskiemu"