Moje ulubione cRPG to Dragons Age i Neverwinter Nigths 2. Dragon za fabułę, fajne cut-scenki, ciekawe NPC, śmieszne dialogi szczególnie Ogrena oraz za klimat, mroczny jak na cRPG

jak w Wiedźminie Sapkowskiego. Natomiast Never w szczególności za rozwój postaci, mnogość buildów, tego mi właśnie brakowało w DA. Bardzo żałuję, że nie mogę sobie pograć w Wiedźmina bo mi komp nie pozwala, ale za rok już powinno to się zmienić. Oprócz tego bardzo podoba mi się Fable choć to bardziej H&S ale klimacik spoko i ładny, rozbudowany świat. Z klasyki: Baldur, Icewindale i Fallout. Trzy b.fajne sagi, które mi się podobają ale nigdy ich nie skończyłem bo coś tam

Wiem, że za to co teraz powiem to narażę się na krytykę ale nie mogę się przekonać do serii Gothic, po prostu nie czuje tego klimatu. Tak samo Morrowind czy Oblivion, jak czytam o tych grach, jaki świat rozbudowany, ile klas, questów i w ogóle to się napalam jak szczerbaty na suchary. Ale jak pożyczyłem od kumpla, zainstalowałem to wymiękłem już przy tworzeniu postaci. Takiego brzydkiego Elfa jeszcze w żadnej grze/filmie nie widziałem, bardziej przypomina mi maorysa. No ale trudno, zaczynam grać. Wchodzę do miasta a tu jakiś kot, stoi na wyprostowanych łapach, w ludzkich ciuchach. Pobiegałem trochę i mi się żal zrobiło, bo jeśli chodzi o rozgrywkę to gra naprawdę fajna ale oprawa do mnie nie trafiła. Odinstalowałem i oddałem. Ogólnie to bardzo lubię RPG i mało jest gier, które mi się nie podobają, jeżeli już to po prostu nie mój klimat i tyle.
P.S ech zapomniałem napisać że Never 2 mnie zachwycił a w 1 to sobie nie pograłem, jakoś tak mi nie podeszła