To, że "Czikago" nawiedziła jakaś klęska żywiołowa, nie oznacza od razu post-apo.

Podoba mi się pomysł przetrwania w zniszczonym mieście ale wleczenie wszędzie małej dziewczynki i ciągłe martwienie się o to, żeby gówniara nie wpadła do jakiejś dziury, bo AI nie ogarnia... nie, tego by nam nie zrobili. Wyjdę na bezdusznego dziada ale dobrze że jest chora i zawsze zostaje "w domu". Jeden problem z głowy. Niestety oznacza to, że na 179% w pewnym momencie zaserwowany nam zostanie "zwrot akcji" pod tytułem małą porywają bandyci, musimy ją ratować. W takich momentach nienawidzę biednych i bezbronnych postaci sterowanych przez komputer... :?
Gra trąci japońszczyzną i bynajmniej nie mam tu na myśli małej czarnowłosej dziewczynki. Praca kamery, styl mo-capu, modele postaci i animacje. Nie wiem jak wam ale mi się przejadło.
Grafika trochę zbyt szaro-buro-call of duty. Przynajmniej na chwilę obecną i to, co mogliśmy obejrzeć na filmikach z "przecieków". Bo chyba nikt z was nie wierzy w regularne przecieki co kilka dni po całych latach ciszy?

Mam wrażenie, że twórcy sporo już w temacie zrobili i stanęli na rozdrożu, gdzie mają jeszcze szansę zmienić styl graficzny i chcą sprawdzić jak się gra podoba w obecnej formie.
Co do broni to już wolę, kiedy główny bohater ma przy sobie pistolet niż pałkę bejzbolową. Dlaczego? Spałowana postać padnie na glebę ale zawsze będzie można sobie powiedzieć że nie została zabita tylko pozbawiona przytomności. I od tego momentu twórcy mogą nas zasypywać przeciwnikami na każdym kroku i nie będą oskarżani o przemoc! Bo przecież bohater "tylko się broni i nikogo nie zabija". A że broni się przed, prawdopodobnie, grubo ponad setką bandziorów, to nikomu nie przeszkadza.
Pistolet oznacza proste przesłanie: "podejdź za blisko a zabiję jak psa". W takiej grze powinien służyć jako straszak i argument ostateczny, nie narzędzie mordu i zniszczenia. Niestety to oznacza, że w pewnym momencie miarka się przebierze i poleje się krew. W tym przypadku mamy dwa wyjścia gameplayowe: albo przeciwników będzie jak na lekarstwo, albo będzie krwawa łaźnia. I wtedy bejzbol nie pomoże, bo po wyczerpaniu zapasów amunicji gracz pałuje żeby zabić...
Chciałbym przynajmniej w jednej grze zobaczyć, jak postać sterowana przez gracza celuje w bandziora z pistoletu, a on podnosi ręce do góry wystraszony, odpuszcza nam i pozwala przejść!! Kto i gdzie w prawdziwym świecie widział, że banda skinów rzuca się z bronią białą na człowieka z bronią palną?! Takie rzeczy się po prostu nie zdarzają! Nie wspominając o zamieszkach z policją i bandzie nawalonych ćpunów, którzy i tak nie wiedzą z czym i do kogo startują.

Póki co jestem ostrożnie na TAK. Ciekawe co przyniosą kolejne "przecieki".
