przez KOSHI w 07 Sty 2012, 11:12
Na TV można oglądać filmy z DVD lub z twardego dysku zupełnie ignorując rewelacje naszej publicznej TV, jeśli więc nie oglądam TV a mam telewizor to wychodzi na to, że buli się za sam fakt, że go się posiada. Podatek od luksusu, ot co. Za lodówkę też wprowadźmy, kiedyś żarcie trzymano w piwniczkach bo tam było zimno i dało się żyć. Albo od kibla, przecież zawsze można się wysrać gdzieś w zaroślach. U siebie na posesji gdzie się zechce, a na osiedlach stworzyłoby się "rezerwaty", już widzę te akcje w ramach czynu społecznego - "Obywatelu - jeden krzak, jedna czysta dupa". Paranoja. Pamiętam jak kiedyś myślano o opodatkowaniu deszczu. Że niby z dachu o pow. X tyle i tyle wody można nałapać w danym regionie przez rok, więc władza jest o Y litrów stratna bo tak to do podlania poszłaby z miejskiej sieci. Niech to powiedzą ludziom co mieszkają w Afryce. Także obowiązkowy abonament to nie jest największa bzdura jaką nasza władza jest w stanie stworzyć.