@ vandr - jedyny sposób na sraczkę to zapić ją. Mnie męczyła kiedyś 3 dni przed Sylwestrem i w Sylwestra też. Poszedłem na imprezę, siedziałem jak przysrany

. Kumpel mówi - opij się, przejdzie. Wychlałem z połowę 0,7. Tak mnie spięło, że musiałem z panną na chatę jechać. Jak dosiadłem biały tron to tylko gwizdało. Ledwie muszlę domknąłem taki kopiec kreta wyszedł. Ale tak mi wóda bebechy przeczyściła, że był święty spokój. Jak ręką odjął. A mówią, że wódka szkodzi

.