Silent Storm

Dyskusje na temat gier i szeroko rozumianej rozrywki mieszczącej się w ramach powyższej kategorii.

Silent Storm

Postprzez k4r00 w 14 Sty 2011, 16:45

Mam zaszczyt przedstawić państwu moją ulubioną strategię turową, jaką jest Silent Storm. Ta świetna gra pojawiła się na rynku PC w październiku 2003 roku, jednak na naszym rodzimym rynku polskim pojawiła się dopiero w marcu 2005 roku, za sprawą CD Projektu. Razem z wersją podstawową dystrybutor wydał dodatek zatytułowany Sentinels. Dodatek ów miał swoją światową premierę we wrześniu 2004 roku, więc można powiedzieć, że dystrybutor "odkupił swoje winy" dzięki równoczesnemu wypuszczeniu obu produktów i dość dobrej lokalizacji samej gry.

Zapraszam! Wstawiajcie tutaj swoje opinie na temat gry, ciekawostki i inne ;)
A tutaj porcja screenów:
Image
Image
Image
Image
Image
Suck the tears of my dick, you ugly mud-fuckers!
Awatar użytkownika
k4r00
Ekspert

Posty: 740
Dołączenie: 30 Wrz 2010, 00:07
Ostatnio był: 02 Kwi 2015, 16:55
Miejscowość: Miasto prywatne
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 160

Reklamy Google

Re: Silent Storm

Postprzez Terminus w 14 Sty 2011, 21:16

Ta gra miała jeszcze kontynuację Hammer&Sickle. Akcja już po wojnie. Nie ma na szczęście już mechów, choć są w drzewkach rozwoju. W zależności od naszych działań gra ma różne zakończenia.
A samo SS - bardzo fajna gra, choć gra nan najwyższym poziomie bez savów jest prawie niemożliwa...
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Silent Storm

Postprzez k4r00 w 14 Sty 2011, 23:23

Tak była i kontynuacja... Jednak o jej poziomie nie wspomnę. Fakt w "jedynce" mechy trochę psuły klimat, jednak długość H&S i głupia fabuła i rozwiązania nie przekonały mnie do niej. Wolę starego dobrego Storma :) Zgodzę się co do trudności. SS nie wybacza błędów. Ale dla tych wychowanych na Jagged Aliance będzie świetnym wyborem. Nie wspomniałeś Terminusie o rewelacyjnym jak na tamte czasy silniku fizycznym. Fizyka w SS była czymś niesamowitym - beczki latały po wybuchach, cegły i różne inne przedmioty również. Dało się przestrzelić drzwi stodoły i trafić w beczki, które wybuchając zabierały paru wrogów na łono Abrahama, a nawet można było doszczętnie zniszczyć cały budynek za pomocą paru strzałów z bazooki lub działa. Niejednokrotnie ratowało to życie...
Suck the tears of my dick, you ugly mud-fuckers!
Awatar użytkownika
k4r00
Ekspert

Posty: 740
Dołączenie: 30 Wrz 2010, 00:07
Ostatnio był: 02 Kwi 2015, 16:55
Miejscowość: Miasto prywatne
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 160

Re: Silent Storm

Postprzez Terminus w 14 Sty 2011, 23:36

No tak. Moja ulubiona szybka metoda przemieszczania się pomiędzy kondygnacjami to wyciąć MG42 dziurę w suficie. Najlepiej w miejscu w którym stoi jakiś niemilec. No i ciężki granat ppanc. to twój największy przyjaciel :E Dobrze rzucony pozbawiał mecha kierowcy.

H&S owszem było dość krótkie i robione na kolanie. Ale też się fajnie grało. No i na plus niewątpliwie należało zaliczyć inne linie fabularne. Można było przejść nie walcząc z Hamerykanami ale też można było ich kosić i wylądować w pewnym momencie w małej chatce, otoczony przeważającymi siłami wroga.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Silent Storm

Postprzez PrzemoC w 15 Sty 2011, 01:19

Ja za młodu wiele grałem w Jagged Aliance i muszę napisać, że SS to jego godny
następca. Rozwijał wszystkie strony JA, które w czasach wydania ograniczał silnik.
W JA i tak jak na lata było nieźle - ściany też dało się rozwalić, ciała gniły...
Ja mimo wszystko uważam, że JA, czyli pierwowzoru, nic nie przebije, jak dla mnie.
Ten SUROWY klimat. Ciemniejsze kolory. Kasa. Powaga... jak dla mnie, SS było lekko
okrojone na rzecz efektów specjalnych, ale i tak grało się świetnie. Do momentu
otrzymania panzerkleinów, które mogły przetrwać bez zadrapania 20 strzałów z bazooki.
Chętnie bym na jego silniku obejrzał Unfinished Business. Ponoć dodatek bardziej nawiązywał.
Nie wiem, nie grałem. W każdym razie - obie gry, SS jak i JA polecam. Gorąco! :wink:
"Każde słowo jest jak niepotrzebna plama na ciszy i nicości." -Samuel Beckett
Ale, z drugiej strony, on to powiedział...
Awatar użytkownika
PrzemoC
Beta Tester

Posty: 444
Dołączenie: 31 Sty 2009, 15:27
Ostatnio był: 19 Cze 2022, 12:45
Miejscowość: Everon
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: SIP-t M200
Kozaki: 13

Re: Silent Storm

Postprzez von Carstein w 15 Sty 2011, 14:14

Silent Storm?
Klimat, Fizyka, Rozróba.
W SS, SSS i HS grałem przez kilkaset godzin. Ta gra to coś niezwykłego.
Do dziś grafika trzyma poziom (a gra wcale wielkich wymagań nie miała, gdy wychodziła). Fizyki - drugiej takiej nie znajdziesz w żadnej grze. Można rozwalić dosłownie wszystko - od głowy wroga do wielkiej kamienicy. Te ślady po pociskach na ścianach, drzewach, asfalcie i mundurach poległych. Ogrom broni białej i palnej, granatów. Jest nawet element SF - Panzerkleiny. Pojedynki tych pancernych bestii są cholernie emocjonujące, a co dopiero próby ich zatrzymania... idzie powoli taka bestia, w jednej łapie moździerz, w drugiej ckm. Walki do ciebie, ściany domku cienkie, pociski z karabinu je przebijają... a ty się modlisz o to, aby ten ostatni ppanc pocisk z PIATa (piękna rzecz swoją drogą) trafił gnoja w łeb. Jak masz szczęście to może nawet go przejmiesz w stanie używalności.
A tak - niezła fabuła i pełno czarnego poczucia humoru. Wiele elementów RPG, prowadzenie gry ma szczególnie wielkie znaczenie w HS. Nieliniowość.
Ta gra to dobry wybór.

Za ten post von Carstein otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive k4r00.
Awatar użytkownika
von Carstein
Weteran

Posty: 690
Dołączenie: 28 Lut 2009, 15:00
Ostatnio był: 05 Kwi 2018, 12:01
Kozaki: 43


Powróć do Inne gry

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości