Nagonka na gry komputerowe

Dyskusje na temat gier i szeroko rozumianej rozrywki mieszczącej się w ramach powyższej kategorii.

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez impulse_101 w 04 Lis 2011, 13:59

@JONYK większość takich badan jest o kant kuli bo w tej dziedzinie nie da się uzyskać precyzyjnych wyników jak innych bardziej ścisłych naukach gdzie mamy grupę kontrolna, określony błąd pomiaru i warunki laboratoryjne.
Gry w jednym aspekcie dodają IQ a w innym odejmują, zależy co badamy i jak definiujemy IQ.

Odnośnie samej nagonki na gry to uważam ze jeśli ktoś dorasta w zdrowej rodzinie, niczego mu nie brakuje, ma wpajane wartości i zasady życia w społeczeństwie to nawet jak w wieku 7 lat zacznie grac w GTA i Postala to z niego kryminalista nie wyrośnie. Gry nie powodują zaburzeń tylko są czynnikami które te zaburzenia co najwyżej uwidaczniają.
Image
Awatar użytkownika
impulse_101
Legenda

Posty: 1305
Dołączenie: 20 Sty 2009, 16:47
Ostatnio był: 08 Lut 2020, 16:44
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: Viper 5
Kozaki: 275

Reklamy Google

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Przemek77 w 04 Lis 2011, 14:19

Gizbarus napisał(a):A wcześniej chyba Dżuz o tym wspomniał - czemu nie mówi się, że filmy, seriale i programy rozrywkowe w TV są jeszcze bardziej szkodliwe? Dostarczane w jeszcze większej ilości, do tego oferujące nagość, przemoc, przekleństwa czy co_jeszcze_chcecie w większym natężeniu... Więc ja się pytam - O CO KU*** CHODZI?

Proste. Różni z Bożej łaski "fachofcy" pokazywani są zazwyczaj w TV, tam się wypowiadają, przez stacje są zatrudniani - a żadna stacja TV nie będzie strzelała sobie w stopę i nie pozwoli mówić, że programy TV też przekazują moralnie wątpliwe treści. Tak więc mamy takie "kwiatki", że o 19:00 jest jakaś tam "Uwaga!" gdzie pani prof.S.Jonalistka będzie z zapałem i fanatyzmem w oczach rozwodzić się nad grami które są takie niemoralne, zboczone, pełne przemocy a zaraz po reklamach będzie pełen seksu i chamstwa reality show a po reality show jakieś filmidło ze Stevenem Seagalem pełne krwi, przemocy, gruchotanych kości, gwałconych dziewic etc.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Realkriss w 04 Lis 2011, 14:28

Tak! Widziałam taki program o grze F.E.A.R.

Czytałam także wywiad w gazetce Empiku z reżyserem filmu "Sala samobójców" (dobry, polecam), gdzie chłopak gra właśnie w Feara, a potem kończy nieciekawie. Zapytano reżysera, czy chciał pokazać jak gry są złe, bla, bal, bla. No i wtopa, okazało się, że facet jest graczem, lubi grać i nie widzi nic w tym złego. Nie spotkałam się z wypowiedzią osoby publicznej, gdzie mówiłaby, że gra w cokolwiek.

Pomijając jakieś holenderskie dziwsko, wyrobnicę filmów porno o końskiej twarzy, która dostała zaproszenie na premierą Call of Duty: MW 3, po czym, kiedy AE się zorientowali do kogo je wysłali, cofnęli, bo nie chcą ludzi z przemysłu filmowego dla dorosłych na swoich imprezach.
Może to i hipokryzja, każdy to oceni subiektywnie.
W każdym razie osoba ta poczuła się urażona i wypowiedziała się publicznie, że przecież ona gra...
Chyba w Call of Dicks :E
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Przemek77 w 04 Lis 2011, 14:32

A ja pamiętam, jak w jednej stacji TV w USA zorganizowano nagonkę na MASS EFFECT. Pani redaktor, z fanatyzmem w oczach wygłosiła przejmujące expose o "zwyrodniałej pornografii" jaka to niby jest tematem tejże gierki. Po wielu protestach wydawcy i twórców gry ME pani redaktor z rozbrajającą szczerością powiedziała, że ona sama gry nie widziała, ale słyszała, ze są tam sceny pornograficzne (z tego co wiem to tylko jedna i raczej nastrojowo-lekko-erotyczna). Po obejrzeniu gry odważyła się opublikować sprostowanie i przeprosiny. Ale smród i niesmak pozostał...

Ze swoich młodszych lat pamiętam sezonowe nagonki na "Dlooma", "Maratal Kambata" i "Diabolo" :) No i fajny reportaż o kolesiu grającym w "Tibię" który matce nawalił taboretem. Ale tu akurat - poniekąd słusznie - autor tego materiału pokazał nie szkodliwość samej gry ale debilizm samych "tibiowców"..
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Realkriss w 04 Lis 2011, 14:36

To niesamowite, jacy wszyscy troje jesteśmy elastyczni, prowadząc swobodnie dwie dyskusje w dwóch osobnych tematach naraz :E

A jak Przemek nie grałeś w ME, a lubisz epickie historie, to natychmiast! Są już naprawdę do kupienia za grosze, a to gra do innych niepodobna.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Przemek77 w 04 Lis 2011, 14:40

Oj, ja do ME dwa razy podchodziłem dwa razy i jakoś zatrzymałem się w okolicach szukania Matki Benezji...., mam dwa egzemplarze - jeden kupiony za jakieś grosze w empiku i drugi z CDA ;)
Na to przyjdzie oczywiście czas. Do "Morrowinda" też musiałem "dojrzeć".
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Adamus966 w 04 Lis 2011, 15:03

Ględzenie mediów i armii psycho, peda i innych gogów zawsze będzie i chociaż niektóre gry ogłupiają to są gry które np. są częściowo oparte na historii. Albo wspaniałych wymyślonych światów. I te na pewno nie ogłupiają
A co do książek opartych na grach to polecam książkę opartą na The Elder Scrolls - Miasto w przestworzach
autor Greg Keyes.
Awatar użytkownika
Adamus966
Kot

Posty: 40
Dołączenie: 19 Sty 2011, 22:10
Ostatnio był: 22 Lis 2012, 16:01
Miejscowość: Jejkowice
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Viper 5
Kozaki: -1

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Terminus w 04 Lis 2011, 15:12

Przemek77 napisał(a):No i fajny reportaż o kolesiu grającym w "Tibię" który matce nawalił taboretem. Ale tu akurat - poniekąd słusznie - autor tego materiału pokazał nie szkodliwość samej gry ale debilizm samych "tibiowców"..

Nie wiem, czy w tym momencie nie wkraczamy w dyskusję o uzależnieniach. Bo to jeden z nielicznych niepodważalnych argumentów przeciwników gier. Faktycznie zdarza się, że niektóre osobniki ulegają uzależnieniu, albo swoją agresję wyzwalają w sytuacjach z grami związanych: od awantury przy próbie odcięcia ich od gry po zaciukanie innego gracza w MMORPG za kradzież jakiegoś itemu.
Oczywiście jak pisałem wcześniej gry są tu tylko katalizatorem cech osobowych i zaniedbań wychowawczych a nie złem samym w sobie. W końcu miliony graczy w WoW nie mordują się na ulicach a uzależnić psychicznie się można prawie od wszystkiego...

Mass Deffect: weźcie nie wspominajcie tego nawet...
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Adam w 04 Lis 2011, 15:51

Widać od razu, że gry są nie dla wszystkich. Skoro człowiek kupuje grę, to zamierza się przy niej dobrze bawić. Jednak, gdy ma słabą wolę, nie umie odmówić sobie zagrania, staje się nałogowcem. Dlatego ci "pseudospecjaliści", jak ktoś ich tutaj określił idą do młodych i chcą im wybić z głowy gry komputerowe. Czasami myślę, ze dzieci moich przyszłych dzieci nie będą wychodzić na dwór, bo wirtualna rzeczywistość osiągnie największą popularność. Uważam, że na wszystko trzeba mieć czas, czyli na dwór, na szkołę/pracę i na gry.

Co do "złych treści" wypływających z gier podsumuję to dobrym przykładem. Kobitka od religii puściła nam niedawno film o satanistach. Pomimo głupich kłamstw, że niby Beatlesi grali dla chwały Lucyfera, ci radiomaryjni słuchacze obrali sobie serię gier Dungeon & Dragon. Mówili tam, że to jedna z wielu gier, które niszczą psychikę dzieci, zamieniając ich w pomioty diabła. Najlepiej kupić Kangurka Kao i wyrzucić Stalkera do kosza ;)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez JONYK w 04 Lis 2011, 20:11

Jeżeli mówimy już o psychice dzieci to zapomnieliśmy w ogólnej dyskusji o podstawowej sprawie - normach wiekowych i PEGI .
Jak mawia mój proboszcz ( moher , klecha itp ale w sumie bardzo wporzo człowiek )
"wszystko jest dla ludzi ,
tylko mądrych ".
Jak długo będzie ogólne przyzwolenie dla palącej, pijącej ,klnącej gówniarzerii ( bo w końcu 16 letnie dzieci ciężko nazwać normalnie rozumującymi dorosłymi ludźmi ) , oraz brak zainteresowania co ci młodzi ludzie robią , w co grają - tak długo za każdym wyczynem nieletnich wina będzie zrzucana na gry .
A niestety część rodziców nie zwraca chyba w ogóle uwagi na to w co grają ich " pociechy " , tylko jest zadowolona że jest cicho , spokój i dzieci nie przeszkadzają .
Sam osobiście byłem wielokrotnie świadkiem scen w sklepach gdy rodzice chcą kupić 8 - 12 letniemu synkowi najlepszą / znaczy najlepiej sprzedającą się grę , i nie zawracają uwagi ani na oznaczenia PEGI , ani na uwagi sprzedawcy.
Który oczywiście po dowiedzeniu się dla kogo na być ta gra , zaczyna polecać jakiś tytuł w odpowiednim przedziale wiekowym , lecz wiadomo ani nie może nie sprzedać dla takiego rodzica gry od "18 " ( w końcu kupujący ma 18 lat ) , ani przewrócić delikwenta na ziemię i nałożyć mu rozumu do głowy :P .

Ps : impulse_101 - to jest oczywistym dla mnie iż jeżeli mówimy o zmianach w zachowaniu oraz " ewolucji " ludzkości to nie mamy na myśli kilku lat lecz całe pokolenia, wręcz wieki
Należy pamiętać iż Gaming nie jest już tak bardzo nową formą rozrywki , i może nie w naszym kraju , lecz na przykład w USA zapewne nie trudno znaleźć rodzica który dużo grał w młodości .
Zaś co do samej metodologi oraz wyników przytoczonych prze zemnie wyników badań , przypomina mi się inny news z początku II wojny w zatoce ( oczywiście mowa o Iraku ) , kiedy to Microsoft odmówił realizacji zamówienia armii USA na parę tysięcy X-klocków ( PC na zawsze :wódka: ) . Niby nic specjalnego lecz powstaje pytanie - po co w wojsku grać w gry jeżeli można na...kur...wiać z prawdziwej broni w realu ( i to nie mowa o sklepie :P ) ?
Odpowiedz jest banalna : gdyż badania armii USA wykazały iż gracze ( strzelanek ) mają przeciętnie od 20 do 30 % większy " zmysł bojowy " ( ocena terenu , sytuacji taktycznej , krótkoterminowej strategii walki z wrogiem itp) niż nie grający żołnierze .
Jeżeli nawet wojsko tak twierdzi , to coś musi w tym być !!
Image
Awatar użytkownika
JONYK
Stalker

Posty: 134
Dołączenie: 01 Sty 2010, 18:28
Ostatnio był: 21 Cze 2016, 10:13
Miejscowość: OKOLICE OLSZTYNA
Frakcja: Wojskowi Stalkerzy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 17

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Tajemniczy w 05 Lis 2011, 16:42

Przemoc i zło na tym świecie nie wywodzi się tylko od gier. Czy Hitler grał w Hitmana lub Stalin w Devil May Cry 5? Nie. Wszystko jest dla ludzi, trzeba mieć tylko umiar. Według mnie gry czasami nawet pomagają znaleźć nam zainteresowania. Z pewnością wielu graczy np Call of Duty 2 i 5 zaczęło się interesować drugą wojną światową i historią po przejściu gry, chociaż przedtem zapewne uważali historię za zainteresowanie dla "lamusów" i "kujonów". A te wszelkie "mundre" wypowiedzi w "Wyborowej" lub "Nesquiku" są w większości pisane przez relikty PRL-u które w życiu nie zagrały nawet w Pac-Mana. Przykład reżysera "Sali samobójców" pokazuje nam że ciemnogród w narodzie polskim jeszcze długo będzie trwał. Najłatwiej od garstki no-life'ów oceniać wszystkich graczy... Poza tym komputer nie służy tylko do gry, dzięki niemu można poznać kulturę, literaturę, historię. Tyle że wiele ludzi chyba o tym zapomniało do czego dokładnie służy nam Internet i komputer... A to jest właśnie bardzo przykre że nie umiemy wykorzystywać wszystkich cech niektórych rzeczy.
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Kudkudak w 05 Lis 2011, 17:14

@Realkriss ta twoja historia pobija nie jeden kabaret jak dla mnie, pewnie ten pan czyta cały dzień psychologię i uczy się dopiero klikania "pełny ekran" na TouTube :D . Niech wejdzie do sklepu i popatrzy w dziale zazwyczaj pod murami sklepu - zobaczy czy rację mają dzieci czy on. Sam pewnie by se zagrał w takie Call of Duty :wink:

Gry szkodzą tylko i wyłącznie maniakom. Gdy takiego spotkasz przyszykuj się na dwugodzinny wykład o tym, jak to on zabijał bossa w swojej grze nabijając przy tym setny poziom. Zabawa przednia, ale dla niego. To tylko może zniszczyć czyjś mózg. Tacy ludzie zazwyczaj grają w gry 12 godzin na dobę i tylko w grę. Codziennie, przez cały rok licząc dni wolne, urlopy i święta.

Ale odpowiednio zażywane mogą nieźle pomóc w życiu zwykłego gracza którym nie zawładnęła ciemna strona mocy Komputera :D . Słyszałem(a raczej czytałem) o historii pewnej reakcji. Chłopak, nastolatek szedł sobie słuchając muzyki i nagle coś huknęło. Odwrócił się i zobaczył potrąconego. Jako jedyny udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy i jako jedyny zadzwonił po karetkę. A gdy się zapytano, gdzie się nauczył pierwszej pomocy odparł:(mogę skłamać bo czytałem to dwa lata temu) "w Wolfensteinie proszę pana".

Tak więc moi mili gra może nauczyć nas wielu rzeczy; BioShock może nieźle pobawić się uczuciami odbiorcy i skruszyć serca nawet tych spiżowych mięśniaków :) ;Call of Duty zaciekawić wspomniana przez Tajemniczego pasją na temat czołgów, karabinów i innych rzeczy z okresu II wojny światowej; Team Fortress i inne sieciówki nauczyć współpracy i zgranej działalności; Runes of Magic i inne MMO lepsze zapoznawanie się i przełamanie bariery związanej z nowymi przyjaźniami. To tylko kilka z wymienionych przypadków.

Pamiętajcie jednak że są i tacy którzy mogą nauczyć się jedynie zniszczenia i okrucieństwa. Przykład; dziecko mojego sąsiada. Cały czas za przeproszeniem pieprzy ciągle o końcu świata, o wojnie i o jakichś szamanach a jedyne co to rzuca innych kamieniami i leje patykami. No raz miałem taką ochotę go uderzyć, ale powstrzymałem się i powiedziałem żeby poszedł spać. On jak zwykle poszedł spać do piaskownicy. heh, dzisiejsza młodzież :D .

Gry są także nieodwołalną częścią dzisiejszego świata rozrywki.

PS Grając na X360 u kolegi w WWE 2011 nauczyłem się paru chwytów, teraz złodzieje mogą mi podskoczyć :E .
Image
Image Image Image Image Image

Za ten post Kudkudak otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Tajemniczy.
Awatar użytkownika
Kudkudak
Legenda

Posty: 1461
Dołączenie: 02 Lis 2011, 18:55
Ostatnio był: 02 Maj 2020, 00:25
Miejscowość: atomizer
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: RPG-7u
Kozaki: 656

PoprzedniaNastępna

Powróć do Inne gry

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości