Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Kim jesteśmy? Dokąd idziemy? Jaki w tym cel? Zadawał sobie w duchu te pytania. Tak, był pijany.
Regulamin forum
Przy zadawaniu pytania związanego z problemem dotyczącym modyfikacji, prosimy o podawanie treści całego loga błędu.
Lokalizacja logów:
Windows XP - C:\Documents and Settings\All Users\Moje dokumenty\STALKER-STCS\logs
Windows Vista/7 - C:\Users\Public\Documents\STALKER-STCS\logs
Steam - X:\Program Files (x86)\Steam\SteamApps\common\Stalker Clear Sky\_appdata_\logs

Logi tagujemy w [ CODE ][/ CODE ].

Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Postprzez Filozof w 06 Mar 2011, 17:26

Zdaję sobie sprawę, że temat mógł być już poruszany, ale w tych kilku topicach, które udało mi się odnaleźć nie pojawiła się żadna satysfakcjonująca odpowiedź.

Otóż przyłączyłem się do stalkerów i pomagam im rozprawić się z bandytami. Dotarliśmy na wysypisko i zaczęły pojawiać się problemy.
Problem pierwszy. Gdy stalkerzy utracą przyczółki na wejściach między Kordonem,a wysypiskiem to pomimo oczyszczenia przeze mnie tych lokacji ze wszystkiego co się rusza, nikt nie kwapi się z zajęciem ich z powrotem. Widzę jakieś grupy stalkerów, które zmierzają do obozowiska za obozem koncentracyjnym ale panowie uparcie zatrzymują się przy "obozowisku pod wzgórzami" (czy jakoś tak - to jest to miejsce dokładnie na zachód od obozu koncentracyjnego/złomowiska). Zabijam ich, idzie kolejna grupa i zatrzymuje się znów w tym miejscu, tak jakby byli tam wrogowie (przy okazji, jak tam podchodzę słyszę teksty "odłóż broń, pogadamy" pomimo braku jakichkolwiek żywych postaci w pobliżu!). Innymi słowy, za cholerę nie mogę zwrócić stalkerom wysypiska.

Drugi problem - wczytałem poprzedni save, wpadłem an przejęte wysypisko i pędem pobiegłem do bazy bandytów (wojna frakcji jest na etapie przejmowania bazy). Oczywiście sam - nikt nie chce pomóc, ale to nic. Wpadam, rozwalam wszystko co się rusza, dla pewności każdemu trupowi ładuję magazynek w czachę aby nie wstał (próbujcie wracać do życia z kilogramem ołowiu pod kopułą ;) ), otrzymuję gratulacje i wojna frakcji się nie kończy, ani nikt nie kwapi się z przejęciem Składu. Ba, gdy odejdę od Składu na pół kilometra wszyscy bandyci nic robiąc sobie z setek ran postrzałowych wstają z martwych i stalkerzy znów proszą mnie o ubicie frajerów (ja wiem, że to nie ci sami bandyci, tylko posiłki, ale tempo ich ponownego pojawienie się świadczy raczej o użyciu zwoju wskrzeszania [mają szamanów?]). Po powrocie do bazy stalkerów (pomimo aktywnej misji z odbijaniem bazy bandytów) dostaję kombinezon SEVA i inne takie, co jak mi wiadomo jest nagrodą za zdobycie Składu. Co z tego jeśli po ponownym przybyciu na wysypisko znów będę musiał marnować amunicję,a kto wie, może jeszcze bandytom znudzi się w bazie i wyjdą przejmować posterunki stalkerów (którzy bez mojej pomocy nawet z dzikami nie dają sobie rady).

Aha - ja wiem, że żadnej frakcji nie można wytłuc permanentnie. Renegatów jednak osłabiłem tak mocno, że mają tylko dwa przyczółki na bagnach i czasem przejmują obóz koło ciężarówki, więc może i bandytów tak się da...
Zatem pytanie konkretne brzmi - co zrobić? Da radę na tyle wytłuc bandytów, aby nie zajęli ponownie składu (tak jak Renegatów na bagnach) czy też te ofiary losu z mojej frakcji nie tylko nie utrzymają bazy, ale też będą wołać co 5 minut o pomoc, bo coś im przejmuje posterunki?
Filozof
Kot

Posty: 2
Dołączenie: 06 Mar 2011, 17:07
Ostatnio był: 03 Sie 2011, 00:57
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 0

Reklamy Google

Re: Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Postprzez mayer99 w 06 Mar 2011, 17:39

nie pamiętam dokładnie amigo, ale wydaje mi się że trzeba odczekać trochę aż ekipa samotnych stalkerów ruszy dupska do bazy bandytów i się w niej rozlokuje. Też mnie to wnerwiło i grając po raz 2 nie przyłączyłem się juz do stalkerów. Analogiczna sytuacja jest z bazą powinności np, także nie pękaj pzdr :wink:
Awatar użytkownika
mayer99
Łowca

Posty: 439
Dołączenie: 20 Lut 2011, 12:22
Ostatnio był: 17 Lis 2025, 16:27
Miejscowość: 3miasto
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper SGI
Kozaki: 41

Re: Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Postprzez Filozof w 06 Mar 2011, 17:46

Sugerujesz więc, że powinienem po rozwaleniu Składu poczekać grzecznie, aż ktoś łaskawie przyjdzie przejąc teren i ewentualnie powstrzymywać walające się ciała od wstawania i prób oporu :D ? Kurcze, wiedziałem, że jak coś przejmujesz, to trzeba czasu aby kolesie się przytargali na miejsce, ale przynajmniej powinni być widoczni na mapie... Trudno, spróbuję więc zatłuc bandziorów raz jeszcze i rozbić obóz nad ich stygnącymi zwłokami (bwahaha, ale mroczno...). Dzięki za podpowiedź.
Filozof
Kot

Posty: 2
Dołączenie: 06 Mar 2011, 17:07
Ostatnio był: 03 Sie 2011, 00:57
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 0

Re: Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Postprzez Pijawol w 06 Mar 2011, 17:49

Niestety, taki urok gry. :(
Bandyci praktycznie cały czas będą się respić.
Awatar użytkownika
Pijawol
Legenda

Posty: 1278
Dołączenie: 15 Wrz 2010, 16:52
Ostatnio był: Dzisiaj, 08:51
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Gauss Gun
Kozaki: 313

Re: Wojny frakcji - czyli wskrzeszający się bandyci

Postprzez Kumpel111 w 06 Mar 2011, 20:26

Filozof napisał(a):Sugerujesz więc, że powinienem po rozwaleniu Składu poczekać grzecznie, aż ktoś łaskawie przyjdzie przejąc teren i ewentualnie powstrzymywać walające się ciała od wstawania i prób oporu :D ?

Niestety musisz :E
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22


Powróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości