Automaty - historia prawdziwa

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Automaty - historia prawdziwa

Postprzez KOSHI w 19 Lut 2012, 12:48

Z automatami mam do czynienia od połowy 2009 roku. Miałem tą wątpliwość przyjemność być moderatorem na jednym forum zajmującym się tematyką maszynek, po tym, jak zainteresował mnie graniem mój wujek. Były to chyba złote czasy tej branży. Maszynki stały w barach, restauracjach, na stacjach benzynowych, w budach. Było tego opór. Grałem na różnych automatach: Hot-spot, Black Horse, Apex, Vegas Multigame, Hot-Slot, Daytona itp. Wrzucałem przeważnie 50-100 zł. Choć znam takich co potrafili puścić i 20 tys. w jeden wieczór. Ciągle walili do "ściany płaczu" tj. bankomatu. A maszyna jak nie chciała dać tak nie dała. Ludzie przegrywali naprawdę grubą kasę, samochody, mieszkania. Potem było zamieszanie z aferą hazardową, sporo automatów zniknęło. Weszły takie, co się grało na czas, albo takie z podłączeniem do internetu. Wypłacanie z pod lady jak kiedyś itp. manewry. Sporo ludzi przestało grać, część przeniosła się do kasyn on-line i ja też. Na zwykłych maszynach nie dało się nic wygrać, tak były porzeźbione. W kasynach on-line wygrałem w sumie najwięcej pieniędzy bo jakieś 1,5 k do przodu. Na zwykłych maszynach zazwyczaj trafiało się stówę, góra dwie na plus, z racji, że grałem na niskich stawkach i jakoś mi się nigdy nie ufarciło trafić nic grubego (a trafiali chłopaki grubo, po 14k wygrane były, ale oni grali od stawki 50 w górę). Na chwilę obecną widzę, że normalne maszynki znowu powoli wracają, ale to nie jest już to, co kiedyś. Ludzie grają, ale już nie ma takiego szału jak kiedyś, że przed lokalem stały kolejki, żeby zagrać. Jeden wychodził, drugi wskakiwał na jego miejsce. Obecnie grywam z raz na miesiąc, wrzutka ze 3 dychu. Traktuję to jako kompletną rekreację, da coś to da, nie, to wychodzę. Gram tylko w Sizzling Hot na HS (stawki 5, 10), bo po 3 latach doświadczenia wiem, że to najlepsza gra. 5x7 na 10 i mamy ok. 1k w kieszeni. Na internecie nie grywam już. Teoretycznie jest lepiej, bo dobre kasyna nie robią wałków jak jest w przypadku maszyn, które możne poprzestawiać, co do wypłacalności. Ale jest też minus. Można popłynąć w 1 dzień i wyczyścić sobie całe konto.

Po przydługim wstępie napiszę tylko tyle: z maszynami jeszcze nikt wojny nie wygrał. W dłuższym okresie czasu każdy będzie w plecy, jak będzie regularnie grał i to za dużą kasę. Tak to jest ustawione, maszyna wygrać musi, ty możesz. Po 2 tyg. farcie kiedy daje każdemu co podejdzie przyjdzie czas posuchy, oddasz wszystko i dołożysz parę/paręnaście tysięcy, jak nie wiesz, kiedy skończyć. A co do sposobów i patentów to skwituję to: :facepalm: . Nie ma żadnej taktyki, fart, fart i jeszcze raz fart i tyle. Były sposoby typu: wędkowanie (nie działa, większość maszyn ma zbyt dobre czytniki banknotów), sposób na Daytonę (prawie ich nie ma), sposób na Burning i Magic Target (wycofano gry z softu po tym, jak się zorientowali, że gry są zabugowane). Praktycznie nic z nich nie działa, co możecie znaleźć w sieci, a nie ingeruję w maszynkę.

Jeśli gracie/grywaliście to zapraszam do dyskusji. Prosiłbym jedynie o nie umieszczanie tutaj zdjęć z gry, bo to nie temat "Nasze wygrane" oraz o nie pisanie tutaj przez osoby, które nie mają bladego pojęcia o automatach i nie grają, albo grały raz, czy 2 razy w życiu, jeśli nie mają nic mądrego do powiedzenia.
Image
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1326
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 04 Lut 2026, 18:13
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 649

Reklamy Google

Re: Automaty - historia prawdziwa

Postprzez scigacz1975 w 19 Lut 2012, 13:13

:-/ 3 lata - w ostatnim zorientowałem się że płynę, nie potrafiłem przejść obojętnie żeby nie wrzucić. W końcu musiałem załatwić leczenie. Pomógł mi psycholog z Krakowa, zresztą dość znany - p. Augustynek. 5 wizyt, na każdej godzinna terapia hipnozą. Rok już spokój, przechodzę obok i mam w doopie. A puściłem tyle że jeszcze odrabiam :facepalm:
Awatar użytkownika
scigacz1975
Monolit

Posty: 3243
Dołączenie: 29 Sty 2010, 00:26
Ostatnio był: 29 Mar 2026, 16:28
Miejscowość: Stalowa Wola
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: --
Kozaki: 926

Re: Automaty - historia prawdziwa

Postprzez KOSHI w 19 Lut 2012, 13:20

Gratuluje i życzę wytrwałości. Ja na chwilę obecną jestem gdzieś na zero, a jeśli nie, to na pewno na takim minusie, że nie odczułem tego. Nigdy grubo nie grałem, ale kto wie, jakby to było, gdyby z tą aferą było inaczej i nie odpuściłbym na rok (w internecie to tylko pykałem, dużo też darmowych bonusów było, to się grało za free). Miałem tą możliwość poznać ludzi, co sporo grali i dowiedziałem się to i owo, o graniu, o ich problemach. I dałem sobie spokój. Teraz 2, 3 dyszki i tyle. Więcej się traci idąc do baru na piwo.
Image
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1326
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 04 Lut 2026, 18:13
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 649

Re: Automaty - historia prawdziwa

Postprzez impulse_101 w 12 Kwi 2014, 20:23

A co gdyby tak z słabości zrobić siłę, kupić samemu owocówkę i zacząć na niej zarabiać?

P.S. z moich ulubionych automatów to byl Mortal Kombat Trilogy ale nie wiem czy to się liczy :E
Image
Awatar użytkownika
impulse_101
Legenda

Posty: 1305
Dołączenie: 20 Sty 2009, 16:47
Ostatnio był: 08 Lut 2020, 16:44
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: Viper 5
Kozaki: 275


Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości