Co do przykładu - znajdź jakiś inny może, bo jak dla mnie walenie przykładem w dyskusji o tym, co się lubi a co nie, związanym z milionami pomordowanych jest raczej nie na miejscu. Takie jest moje zdanie.
Po drugie - czego oczekuję? Nie wiem. A Ty czego oczekujesz po dyspucie ze mną?
Po trzecie, może i rzeczywiście za bardzo się rozpisuję, ale tak już mam.
Co mi nie pasi? Nie pasi mi traktowanie Ich jak jakiś trędowatych - niech se będą, ale. Zawsze jest jakieś "ale".
Co do tej "kuśki" - takie właśnie mam zdanie. Śmierdzi mi to homofobią i tyle. Kuśka, pitka, dziecko! Nic ponad to.
Takie patrzenie naturze na ręce i wyciąganie wniosków z tego, że jeśli większość żyje jak my to reszta już jest fuj. Bo to jest normalne w naturze ( też o tym ktuś wspominał ). A niby gdzie? Bo jak oglądam filmy przyrodnicze to widzę jak duzi zjadają małych i to czasem nawet ich nie uśmiercając. Widzę kazirodztwo a homo, czy bi to akurat najmniejszy problem wśród zwierząt i nie ma zupełnie wpływu na możliwości rozrodcze gatunków. Jesteśmy tylko pionkami w tym świecie i mówienie, że cuś jest w zgodzie z naturą, czy nie, nie jest naszym zadaniem. Nikt nam nie dał takiego prawa, żeby to oceniać i stawiać się ponad zasady rządzące światem.
Co do tych księży - też chyba wyjaśniłem to jasno. Nie wiem, gdzie Ty widzisz, że winię za pewne rzeczy gejów? To, że nie podoba mi się sterowanie dziećmi od małego tak, jak to opisałeś ( TV ), czy też parady, gdzie ubrane jak pajace barany nie mają świadomości, że pewnie po takim występie nie za bardzo ludzie się do nich przekonają, nawet do tych normalnych i żyjących spokojnie gości, no to chyba jest normalne. Ale to też moje zdanie.
A co do ksiądz=pedał. Nie, stary! Nie o tym mówię. Tylko o tym, że część księży ma nasrane w głowie i tyle. Jestem niechętny do nich, bo jeśli wyznaje się pewne wartości, ba! - steruje się dzięki nimi ludźmi, to powinno się mieć choć troszku szacunku dla siebie i innych i świadomość tego, że przez krytykę zachowań w stylu homo napuszcza się część społeczeństwa na inną. Sami walą się po kątach, jak nie z kobietami, to z chłopcami, często, gęsto nieletnimi ( zalatuje pedofilią? powinno! ). Odkąd tylko w Polsce zaczęły się dobre czasy dla księży ( brak prześladowań ze strony władzy ) rozpuścili się jak dziadowski bicz i już nawet nie kryją się ze swymi związkami ( i wypi.rdalaniem pieniędzy jak nie na ku.wy to hazard ), samemu je przy tym krytykując. Nie lubię czegoś takiego! Oni wolą, żeby im związki zarejestrować to ( uwaga! ): " nie będzie pedofili wśród nas"! No ku.wa!!! Jakiś czas temu zaczęło wrzeć o tych legalizacjach a oni już wykorzystują te wszystkie osoby, które gwałcili, żeby tylko im dano prawo do ożenku! Jak dla mnie - kula w łeb! Nie można ich oskarżyć o molestowanie, bo to jest ksiądz! Albo wszyscy jesteśmy równi, albo... I to samo dotyczy homo.
Chyba mnie poniosło.
I jeszcze co do
von Carstein napisał(a):Każdy widzi to co chce... niektórzy homofobów na każdym kroku, za każdym rogiem, za każdym monitorem, nawet w lustrze... prawie jak Neron spiskowców po wielkiej wsypie... ale trzeba być tolerancyjnym...
Nie czuję się jak Neronek ( choć w sumie, czemu nie? ) i nie lubię patrzeć na kogoś tylko pod kątem, że mu się nie podoba, to co mi. Ale jeśli kogoś nie znam i widzę w nim niechęć, to odzywa się we mnie niechęć do jego niechęci.

Mało jest takich spraw, ale jeśli chodzi o kolor skóry, sex, sterowanie ludźmi poprzez politykę i religię ( obojętnie jaką ) czy też mistykę ( i paranormalne ) - przykro mi, ale bielmo na oczy i jedziemy! Każdy ma chyba cuś takiego.
I do homofobii - szkoda gadać. Po prostu nie lubicie ich i tyle! Nie lubicie, jak się walą po kątach ( sama myśl o tym was denerwuje ), nie lubicie patrzeć jak się trzymają za ręce o całowaniu nie wspomnę.

Co tu dużo więcej pisać.
Cuś chyba nie zakończymy szybko tej dyskusji.

Oczywista mnóstwo

. Pozrdo.