Odpadające głowy, czy kończyny po strzele z karabinu myśliwskiego (litości...) było jak dla mnie bardziej śmieszne niż brutalne..O "brutalnych" grach można mówić nie wtedy, jak krew i flaki leją się strumieniami, ale wtedy gdy przemoc jest bezsensowna, nie wynika z niczego (bo gdy przemoc ma jakiś, najlepiej słuszny cel, gra nie jest niczym szczególnym...)
Dla mnie osobiście pomyłką jest niestety Twój punkt widzenia na temat (bez urazy). I wcale nie dlatego to piszę, że jestem jego założycielem na forum.
Dlaczego...
Twierdzenie, że gra, w której bardzo ładnie pokazane jest nawet usprawiedliwione wypruwanie flaków, czy ścinanie łbów i gdzie krew bryzga na ekran np. w imię wyższych celów, dla tzw. dobra swojego, albo innych, czy też dlatego, że fabuła pcha nas dalej nie jest brutalne jest bez sensu. Mówimy tu o dosłownej eksterminacji człowieka/przeciwnika i przede wszystkim o bezpośrednim i bezpardonowym pokazywaniu takich rzeczy. A gry zawarte w temacie właśnie w ten sposób, bardzo szczegółowo i dokładnie pokazują jak widowiskowo zaszlachtować i uśmiercić człowieka, np. Menhunt, ale Fallout 3 z rozbryzgującymi się i to w zwolnionym nieraz tempie głowami też. A przecież można było to pokazać w sposób nie aż taki dosłowny. Jaki ?
Teraz przykład:
Obejrzyj sobie
Ten klip. Chodzi mi tu o sposób pokazania scenki, nie o samą grę. Widzisz jak zostało pokazane ścięcie łba gościowi? Niby widać jak kat z przejęciem i zaangażowaniem ścina głowę, ale dosłownie spadającego łba i lejącej się juchy z tułowia na glebę w ostatniej chwili brak. Samo takie pokazanie tego jest już brutalne, a co dopiero, gdyby było widać resztę do końca. To byłaby już masakra na ekranie. I powiesz teraz, że przedstawienie takich "atrakcji" nie będzie już brutalne, tylko śmieszne? Bo, że facet coś tam powiedzmy ciężkiego zawinił, trzeba go zabić, i że jest w tym jakiś sens i logika to to już nie jest brutalne, tylko śmieszne ? A np. w MW2, gdzie gracz ma być jednym z terrorystów, którzy masakrują cywilów na lotnisku. Jatka niemożebna. I co, tutaj to masakra może nawet nie do śmiechu, bo rozwalamy niewinnych turystów, a jakby byli żołnierzami to już nie, bo oni giną tak samo, ale w walce? Nie. To też jest brutalna masakra, a flaki i krew bryzgają jednakowo na ekran. Moim zdaniem takie widoki wcale nie są śmieszne, a przynajmniej mnie osobiście aż tak mocno nie bawią nawet jak ktoś ginie w taki sposób "tylko" w walce. Są w/g mnie jedynie po to, żeby dodać swego rodzaju pewnej (może jednak chorej..) "pikanterii" do gry. A teraz, czy to ma sens, czy nie ma? Jeśli dana eksterminacja nie ma kompletnie sensu i jest bez celu, to to już jest całkowite zwyrodnialstwo i nie jest dobrze jeśli dopiero wtedy przeraża, jeśli z kolei ma jakiś sens to na pewno nie jest do śmiechu i raczej nie powinna śmieszyć.
Wynika z tego, że to, czy gra jest brutalna, czy nie zależy od tego, czy jest w niej pokazane np. uśmiercanie kogoś/czegoś, albo bicie, czy też katowanie, czy nie oraz przede wszystkim, w jaki sposób zostało to pokazane. A sam przyznasz, że wymienione w temacie gry "bardzo ładnie" i dosłownie pokazują tego typu rzeczy.
Przez to uważam, że tytuł tematu jest jak najbardziej adekwatny do gier w nim wymienionych, a same gry są mocno brutalne, Fallout 3 też...
I nie to, żebym był jakimś zagorzałym fanem tej akurat gry.