Kiedyś na studiach pani od ...nawet nie pamiętam, na przykładzie homoseksualizmu udowadniała nam, że społeczeństwo jest substancją niezmienną. Dla jasności to była socjologia, ale nie pamietam już przedmiotu.
I oczywiście podnieśliśmy raban: "Jak to niezmienna? Ludzie się zmieniają, zmienia się moralność. nie palimy na stosie homoseksualistów, i że nie ma szans żebyśmy się nie różnili od ludzi sprzed wieków.. itd"
A ona się tylko uśmiechnęła i oświadczyła, że się tylko pogrążamy, bo:
- weźmy na ten przykład homoseksualizm - i teraz i setki a nawet tysiące lat temu homoseksualizm miał swoich przeciwników, zwolenników i ludzi obojętnych. W skali zbioru ludzi jest to sytuacja niezmienna. Mogą się wahać proporcje ale to nie zmienia głównego założenia.
Po co to piszę? Po to, że temat ten nigdy nie znajdzie ostatecznego ustalenia jednej wersji ani zgody każdego, kto zabierze głos w dyskusji. Jestem to w stanie udowodnić inną historyjką ale to może kiedy indziej.
Dlatego, każdy kto wyraża tu opinie, nie powinien starać się nikogo przekonać do swych racji, a raczej tylko przedstawić punkt widzenia. Dyskutowanie z punktami widzenia jaki i próba wpłynięcia na ten punkt z góry jest skazana na porażkę. Tak już nas stworzono

To się tyczy każdego sporu opartego o emocje.
Nie znajdziecie kompromisu. Co innego debatować o czymś mierzalnym. W sporze o przekonania, w które do tego oparte są o podejście emocjonalne nic nie da się zdziałać. Dlatego nie traćcie czasu na licytacje argumentów a raczej przedstawiajcie swój pogląd. Będzie więcej konkretów.

koniec wykładu
Moja opinia? Mnie to ani ziębi ani grzeje dopóki nikt mi do mojego życia nie włazi nieproszony. Jak się okazało, pracowałem nawet z gejem, ale o tym fakcie dowiedziałem się przypadkiem, po latach. I żyję, nic mi nie jest

Por. Funky Koval 'AIR Star Force' piec lat czynnej sluzby, miliardy na liczniku, odznaczenia, takze srebrna gwiazda Palantiru.