Ropas, coś mi te okonie wymiarem nie śmierdzą na ostatnim zdięciu.

P
Opłacanie składek do PZW...

Nie na naszych wodach.
Łowię od dziecka, ojciec mnie tym zaraził. I jestem mu wdzięczny za świetny sposób relaksu.

Sukcesy...? Pare półkilowych karasi (japońce), dwie 33 cm wzdręgi, okoń 32 cm i jeden szczupak 3.5 kg.
Reszta raczej nie warta wzmianki. Głównie łowię dla relaksu drobnicę, nie mam cierpliwości na zanęcanie i polowanie na grubsze, a z marszu to rzadko się uda.
Ale pochwale się tak na oko półtora kilowym okoniem na wędce przez 10 minut.

Niestety, podczas wciągania na skarpę, odpadł z blaszki.
Głównie spławik, czasem spinning, kiedyś mucha.
Sprzęt? Daiwa, Jaxon, Albo Mikado. Tyle.

A, no i pare rapalek i salmiaków sie znajdzie w pudełkach.
