kapucha napisał(a):Niech jeszcze zakażą posiadania penisów, bo to jest przecież narzędzie straszliwych przestępstw jakimi są gwałty, trzeba k*tasy amputować po narodzeniu, a rozmnażać się będziemy in vitro

.
...
kapucha napisał(a):A zwykły obywatel (oczywiście nie karany, o nienagannej opinii sąsiadów i społeczeństwa) powinien mieć dostęp do broni jak w USA
O nie, co to to nie. Po pierwsze, Stany Zjednoczone i Polskę dzieli wielka przepaść jeśli chodzi o mentalność obywateli. Za wielką wodą posiadanie broni palnej zagwarantowane jest od samych początków istnienia tego kraju i jego konstytucji (II poprawka, 15 grudnia 1791). U nas zmiana prawa skutkowałaby boomem na broń palną, którą kupowaliby najpewniej weseli tatusiowie, by postrzelać sobie przy grillu i piwku w weekend na działce, nabuzowane misie z bram i inne indywidua typu moich sąsiadów, rzucających kamieniami w psy. To, o czym piszesz, nienaganna opinia, to sytuacja utopijna. Sprzedawca w sklepie z bronią mógłby powiedzmy sprawdzić czy klient był karany, ale co poza tym? Przecież nie rozpytywałby sąsiadów rzeczonego klienta, ani nie przeprowadzał testów psychologicznych. Jestem przekonany, że głównymi zainteresowanymi byłyby osiemnastoletnie chłystki, którym zachciało się bawić w gangsterkę.
kapucha napisał(a): Dodatkowo moim zdaniem, "przekroczenie obrony koniecznej" powinno być odrzucone i zapomniane.
Tu się zgodzę tylko połowicznie - takie pojęcie w prawie funkcjonować nie tylko powinno, ale i musi, jednak sytuacja w której facet zostaje skazany za poturbowanie złodzieja który włamał się nocą do jego domu to czysty absurd.
Ja sam noszę przy sobie cały czas foldera, z nożami miałem kilka przygód i ich samych miałem trochę, jeden - stary scyzoryk Gerlacha - przetraciłem w bójce, ale jakoś nie obnoszę się z tą, bądź co bądź, bronią. Gdy ktoś mnie pyta, na co mi kosa, odpowiadam, że do obierania jabłek i temperowania ołówków, i w sumie nie mijam się z prawdą. Wyciągnięcie noża podczas spięcia może mieć gorsze skutki niż dostanie kilku sztuk w baniak. Najważniejszym - chłodna i trafna ocena sytuacji. A z samym projektem oczywiście się nie zgadzam.
Na koniec komiks:
Knife Life.