/*78
jalkavaki napisał(a):Jakoś dziwnie Wielka Brytania(oraz podległe jej kraje i dominia) wypowiedziały 3IX'39 wojnę III Rzeszy.
Dziwię się Twojemu zadziwieniu... W 39r. nawet do Chamberlaina dotarło, że polityka ustępstw względem Hitlera poniosła klęskę i że trzeba powstrzymać kolejne aneksje [Austria, Czechosłowacja, Kłajpeda] i przy okazji zabezpieczyć się przed zachwianiem równowagi sił w Europie jakim byłoby przystąpienie zagrożonej Polski do paktu antykominternowskiego, co proponował np. Rydzowi Hermann Göring w 1937r, kosztem zrzeczenia się nienieckich roszczeń co do "korytarza" i Górnego Śląska. Dlatego należało Niemcy sprowokować do wojny, gdy byli jeszcze do niej nieprzygotowani ...
Jakoś dziwnie się trafiło, że w ramach operacji "Pekin" kontrtorpedowce odpłynęły od razu do brytyjskich portów.
Dalej nie przestajesz mnie zadziwiać

Skoro wiesz, że flota był szykowana pod wojnę z ZSRR to również powinieneś wiedzieć, że od początku zakładano na wypadek wojny z Niemcami ewakuację z Bałtyku najcenniejszych okrętów i współpracę z sojusznikami. A wystarczy jeden rzut na mapę Europy, żeby zobaczyć, że do Anglii jest bliżej niż Francji i bezpieczniej

Jedyna wątpliwość, czy wykorzystano właściwie posiadane siły? Czy nie należało postawić Gryfem dużych zagród minowych w ostatnich dniach sierpnia i nie wysłać go razem z 3 kontrtorpedowcami do Anglii? Tam by się na pewno przydał do minowania Kanału a w ostateczności duża załoga wystarczyłaby do obsadzenia 2 niszczycieli lub OP...
Jakoś dziwnie po upadku Francji polski rząd znalazł schronienie w Zjednoczonym Królestwie.
A niby gdzie mili się ewakuować? Jakie ówczesne mocarstwa w 1940r. prowadziły wojnę z III Rzeszą oprócz Albionu? Hmmm....
Jakoś dziwnie na Wyspach Brytyjskich szkolony, wyekwipowany i wyżywiony) był żołnierz polski.
W XIXw w Europie mówiono, że Anglia zawsze walczy do ostatniego żołnierza...
Sojuszniczych armii..."
Koszt utrzymania żołnierza polskiego był podobny jak brytyjskiego a chyba lepiej mniej własnych chłopców posłać na śmierć skoro są na to chętni z innych krajów? Poza tym i tak część kosztów ponosił Rząd Londyński opłacając się z ewakuowanych rezerw złota i zaciąganych zobowiązań finansowych. Zresztą z naszymi wojakami był kłopot bo był ogromny nadmiar oficerów wobec podoficerów i szeregowych. Lepiej było z flotą bo i okręty wojenne jak i statki handlowe przeszły ze skompletowanymi załogami. Nie licząc młodego narybku na okrętach szkolnych. Poza tym akurat z rekrutem do floty był mniejszy problem niż np. z piechotą to i służba ciekawsza, prestiż większy i więcej chętnych w związku z tym. Ale to już dywagacje nie na temat.
Dalej uważasz, że wtedy zrobili nas "na czarno"?
Oczywiście. Nie padł póki co żaden rzeczowy argument przeciw tej tezie. O II WŚ jak "sukcesie" nie wspominając.
@szm: sznuję Twoją wiedzę na różne tematy ale może nie wypowiadaj się na temat wojny na morzu

OP do zadań eskortowych? Oczywiście. Powszechna praktyka do dzisiaj. Wtedy służyły głównie do odstraszania ciężkich okrętów nawodnych. Dlatego np. Szlezwik nie wysuwał dzioba poza kanał...