Panowie rządzący po 89r. robią to mniej lub bardziej nieudolnie, ale nie byli obcą agenturą legitymizowaną przez wojska okupacyjne i nie doprowadzili do zupełnego upadku kraju jaki miał miejsce w latach 80-tych. To co teraz mamy to powolna odbudowa zgliszczy gospodarczych po komunie...
A teraz "polskość":
1- Poczucie, że się jest Polakiem. - każdy może je mieć także brązowi potomkowie naszych legionistów na Haiti, nie mówiący po polsku i wierzący w voodoo...
2- Znajomość języka polskiego. - przydałaby się; także "prawdziwym Polakom-katolikom" od pokoleń...
3- Posiadanie obywatelstwa polskiego. Potomkowie polskich zesłańców w Rosji czy ofiary represji polskich władz komunistycznych nie są Polakami? Nie zgadzam się.
5- Znajomość kultury i historii Polski. Również by się przydała, zwłaszcza tym mieniących się za "patriotów"...
6- Mieszkanie na stałe w Polsce. Jak w punkcie 3 + polonia polska w USA czy na Litwie. Odmawiasz dzieciom walczącym w Wilnie o język polski bycia Polakiem?
7- Przestrzeganie polskich obyczajów. Co to są "polskie obyczaje"? Niestety nikt już nie chodzi w kontuszu ani nie kłania się w pas. Jako katolik protestuję by niewierzący musieli stawiać choinki i święcić kiełbasę na Wielkanoc.
8- Urodzenie się w Polsce. -znowu dzieci polskich zesłańców, dzieci polonii et cetera...
9- Wiara katolicka lub żadna. A co z polskimi Tatarami, co z prawosławnymi i grekokatolikami; co z naszymi Żydami? Żołnierze pułków tatarskich lub wyznania mojżeszowego, którzy polegli za Rzeczpospolitą nie są Polakami?
10- Rasa Nordycka, Środkowoeuropejska lub Śródziemnomorska. - nie ma takich ras.
PS: zapomniałeś dopisać: 11-heteroseksualni
