Czyli są, ale jest ich mniej niż artefaktów u mnie w lesie

A singielkę znaleźć jest trudniej niż Kompas

Pozdrawiam zatem wszystkie dziewczyny, żeby nie było nieporozumień, chop jestem. Ubolewam, że nie ma babeczek w grze, moja ex zwróciła uwagę, że to jedna z większych niedoróbek tej gry

Fallout na przykład nie ma tego problemu.
Tak na marginesie, po prostu trzeba się będzie wybrać do Zony w końcu kiedyś, a samemu to tak jakoś łyso. Póki co, nie znam żadnych ludzi, którzy chcieliby jechać, ani teraz, ani kiedykolwiek. Ot, specyfika miejsca. Ale plan jest taki, że zbiorę kasę, sprzęt, potrzebne papiery, słowem przygotuję wszystko i wtedy się jeszcze raz rozejrzę za składem

Tak na drugim marginesie - ludzie łączą się w niepasujące pary. On zawsze musi wybierać - Stalker albo ona, bunkry albo ona, kumple albo ona. Jeździć z nią w nudne miejsca. W ciekawe sam albo z kumplami. Większość moich kumpli jest żonata. Kiedyś też chciałem się ożenić, ale teraz tak sobie myślę - bosz co za nudy

Praca, dom, dzieci, gary. Wypoczynek, opalanie. Ogródek, psy, koty. Działka... No way!