djcycu napisał(a):Ja też tak grałem ale mnie nie zryło

Gratuluje przejścia testu przeciw maniakowstwu

.
Taki mały dopisek. Znajomy gra tyle samo co ty grałeś kiedyś djcycu, komp włączony 24h jak nie gra to słucha muzyki lub na GG. Pluje na monitor kiedy asasyn biegnie mu dwa razy dalej niż chce - takie ma lagi na wszystkich maksymalnych opcjach w AC II. Innym razem gdy pykaliśmy sobie w Runes of Magic to kopnął komputer że klapka odleciała. Czasem rzuca myszką, średnio kupuje nową na trzy miesiące.
Czy jest to objaw maniakalności znajomego? Szczerze nie wiem, nie zrzędzi mi o tym jak to Kiposa zarżnął na 14 lvl w RoM czy w AC wlazł na najwyższą wieżę. Ale jeśli zacznie? Co mam wtedy zrobić. Nie chce kolegować się z maniakiem a w najlepszym przypadku przyjaźnić

.
A najgorzej nie chce by się stało tak(nie wiem czy to prawda ale na szczęście znajomy w WoWa nie gra - super graczami MMO jeszcze nie jesteśmy i nie płacimy im abonamentu za pykanie rozpikselowanym ludzikiem, co prawdopodobnie niegdy nie nastanie a panowie z Blizzardu mogą się na nas śmiertelnie obrazić

, ale ma taką samą pasję w TF2 czy choćby inne sieciowe gierki jak BF):
[ciach]Poradźcie coś, może uchronię się od tego jeśli to objaw maniactwa. Bo w depresję nie zapadł, piwko w sklepach jeszcze stoi

.
PS. Minecraft nauczył mnie kreatywności

.
PPS.Nie rozumiem osób którzy bluźnią w grze o byle co. Czy to też jest objaw maniactwa? Może tak; ktoś jest związany z grą tak bardzo że zapomniał o rzeczywistości i przeklina na coś bardzo małego. Mój znajomy ma często taki napad kiedy coś mu nie wychodzi, bluźni na grę itd.
PPPS.A wy nauczyliście się czegoś?
I jeszcze coś do nagonki. Pewnie są zazdrości o to że ktoś se pyka w takiego CoD kiedy ich książki leżą w hurtowni. Ja się staram w miarę opróżniać te dwa regały

. Ale to dzisiaj prawda - wolisz przeczytać Wiedźmina czy w niego zagrać?
@Damianox - dzięki
