Nie. Tylko prywatyzacja, o ile się nie mylę, polega na sprzedaniu
państwowej firmy państwa A, prywatnej firmie. A tu sprzedano
państwową firmę państwa A,
państwowej firmie państwa B. I jeśli to jest prywatyzacja, to ja dziękuję.
Do reszty się nie odniosę, bo nie warto. Przedstawiłem tylko mechanizm, i tyle. Uczestnictwo w każdej organizacji międzynarodowej, jest związanie z większym, lub mniejszym ograniczeniem suwerenności państwowej.
Prosze bardzo, zamiast pomstować na te nieszczęsną szwabsko-ruską rure trzeba było sie podłączyć, ale nie bo po co!
Żeby móc się podłączyć, to potrzebna jest dobra wola wszystkich stron.